» Nowości
Chorzowskie przymiarki kadrowe
8 stycznia na pierwszym w nowym roku treningu piłkarzy Ruchu Chorzów może pojawić się Dariusz Gęsior. Wychowanek niebieskich, mający na koncie 427 występów w ekstraklasie (drugie miejsce w historii za Markiem Chojnackim) rozwiązał właśnie kontrakt z Groclinem Grodzisk Wielkopolski i wrócił do Chorzowa.
- Po 10-letniej tułaczce po Polsce wróciłem do rodzinnego miasta. W Ruchu byłem na razie tylko na spotkaniu opłatkowym, ale po nowym roku ma dojść do mojej rozmowy z Markiem Wleciałowskim i nie wykluczam, że znów zagram w niebieskich barwach. Mam jeszcze ochotę pograć w piłkę i jeśli tylko zdrowie mi pozwoli, to postaram się znaleźć sobie na Śląsku jakiś klub - powiedział 36-letni pomocnik, mający w dorobku tytuł wicemistrza olimpijskiego z Barcelony.
Ewentualne przyjście na Cichą Gęsiora na pewno nie będzie jedynym zimowym transferem "niebieskich". Blisko powrotu do Ruchu jest także Gruzin Mamia Jikia, grający ostatnio w ŁKS Łódź. Z kolei obrońca Górnika Łęczna David Topolski uzgodnił już warunki indywidualnego kontraktu z chorzowianami, ale oby go pozyskać, lider II ligi musiałby zapłacić zespołowi z ekstraklasy około 50 tys. zł.
Hitem zimowych transferów może być przejście Piotra Ćwielonga do Wisły Kraków. Menedżer 20-letniego napastnika rozmawiał z nowym trenerem "Białej Gwiazdy" Adamem Nawałką, a ewentualne przenosiny popularnego "Pepe" pod Wawel pozwoliłyby na zlikwidowanie sporego długu, jaki chorzowianie mają wobec krakowskiego klubu.
Działacze Ruchu cały czas szukają klubów dla zawodników, którzy nie mieszczą się w kadrze trenera Marka Wleciałowskiego. - W sprawie Tomka Balula kontaktował się z nami Górnik Zabrze, natomiast Tomek Foszmańczyk i Józef Misztal znaleźli się na liście życzeń III-ligowego GKS Jastrzębie. Doświadczony Wojtek Myszor nie bardzo chce zbyt daleko dojeżdżać, więc szukamy mu nowego klubu w okolicach Tychów - stwierdził dyrektor Ruchu ds. sportowych Mirosław Mosór.
Dziennik Zachodni




