Ruch Chorzów - chorzowska piłka nożna

RuchChorzow.com - największy serwis piłkarski o Niebieskich

» Nowości

Ruch Chorzów - Jagiellonia Białystok 0:1 (0:1)

Trzynastego w piątek, w trzynastej kolejce Ruch stracił trzynastą bramkę w sezonie. Tym samym doznał już nie trzynastej, a drugiej porażki. Na stadion przybyło ponownie około 10 000 sympatyków chorzowskiej drużyny.

Zapraszamy do obejrzenia galerii z meczu Ruch - Jagiellonia.

Wraz z wyjściem zawodników na murawę rozpoczęła się wspaniale przygotowana przez grupę Nucleo Ultra oprawa. Każdy kibic podniósł nad głowę papierowy kartonik z napisem,,Niebiescy”, co w połączeniu z kilkunastoma racami dało piorunujący efekt.

Już od pierwszego gwizdka swoje ataki rozpoczęli piłkarze Ruchu. W trzeciej minucie z 16 metrów mocnym strzałem popisał się Grzegorz Bonk, jednak Banaszyński zdołał obronić. Minutę później drobny błąd popełnił Sebastian Nowak, któremu tuż przed interwencją,,podskoczyła” piłka. Na szczęście nie było on brzemienny w skutkach. W siódmej minucie ponownie szczęścia szukał Bonk. Jego strzał minimalnie nad poprzeczką.
W jedenastej minucie Tomasz Sokołowski wyłożył na 14 metr piłkę Pulkowskiemu. Pomocnik,,Niebieskich” fatalnie przestrzelił marnując w ten sposób wyśmienitą okazję na zdobycie gola. Trzy minuty później jęk zawodu dał się słyszeć na trybunach, bowiem po strzale głową Mikulenasa piłka wylądowała na poprzeczce bramki gości. Pech nie opuszczał dzisiaj,,Mikiego”. Litewski napastnik mimo, iż rozgrywał bardzo dobrą partię miał problem z wykończeniem swoich akcji. Nie inaczej było w dwudziestej piątej minucie, kiedy po podaniu Grzyba, z czterech metrów strzelił on ponad bramką.
Następnie mieliśmy okres gry w środku pola, ale to Ruch częściej był przy piłce. W trzydziestej ósmej minucie trybuny stadiony przy ulicy Cichej 6 ucichły, bowiem fatalny błąd popełnili obrońcy Ruchu. Także Nowak spóźnił się ze swoją interwencją i Remigiusz Sobociński pewnym strzałem wyprowadził Jagiellonie na prowadzenie.

Szansę na szybką odpowiedź zmarnował… ponownie Mikulenas, który z 2 metrów uderzył wprost w ofiarnie interweniującego Banaszyńskiego. Kolejne dwie minuty to dwa strzały w kierunku bramki gości. Najpierw z 17 metrów Łudzińskiego, a później z 20 metrów Sokołowskiego. Oba nie znalazły drogi pomiędzy słupki.

W przerwie tradycyjny konkurs strzałów na bramkę strzeżoną przez rezerwowego golkipera Ruchu, Jarosława Paśnika. Trenerzy nie zdecydowali się na zmiany.

Wspaniałej oprawy część druga miała miejsce przy wyjściu piłkarzy na drugą połowę. Na tzw.,,prostą” wciągnięta została gigantyczna sektorówka przedstawiająca panoramę Chorzowa. Tylko kilka klubów w Polsce może poszczycić się płótnem tak ogromnych rozmiarów.
Wraz z gwizdkiem oznajmiającym rozpoczęcie drugiej połowy,,Niebiescy” postanowili postawić wszystko,,na jedną kartę”. Już w czterdziestej ósmej minucie mogło być 1:1. Akcja 4 na 1 zakończyła się zablokowanym strzałem jednego z chorzowian. Pięć minut później stuprocentową sytuację zmarnował nie, kto inny jak Grażvydas Mikulenas, który z 6 metrów strzelił minimalnie obok bramki. Bardzo głośny doping sprawił, że nasi piłkarze bardzo chcieli doprowadzić do wyrównania. Niestety im bardziej chcieli tym bardziej im nie wychodziło. Nerwowe podania bardzo często były przecinane w środku pola przez rosłych obrońców białostoczan. Goście skupili się na obronie i… przewracaniu bez powodu, co wdrażało jeszcze więcej nerwów w grę. Nasi napastnicy mimo, iż stwarzali okazję nie potrafili wstrzelić się w bramkę Banaszyńskiego. Na pięć minut przed końcem skuteczną interwencją popisał się Nowak, który złapał strzał z 5 metrów. Doliczone kilka minut to ciągłe ataki,,.Niebieskich” kilka strzałów o centymetry mijało słupki.

Niestety nie udało się doprowadzić do remisu. Ruch Chorzów przegrał na swoim stadionie po raz pierwszy od bardzo dawna.
Dzisiaj zawiodła taktyka. Nasi piłkarze nastawili się na grę górnymi piłkami, co przy niezwykle wysokich zawodnikach Jagiellonii nie miało prawa bytu. Nie zachwycił wprowadzony w drugiej połowie Piotr Ćwielong, który grał bojaźliwie szybko oddając piłkę partnerowi. Takie mecze jak dzisiejszy po prostu się zdarzają i nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Boli tylko, iż przegrała drużyna zwyczajnie lepsza. Nie odwracajmy się w takim momencie od naszych piłkarzy, bo potrzebują oni teraz naszego wsparcia.
Misior

Ruch Chorzów - Jagiellonia Białystok 0:1 (0:1)
0:1 - 38` Sobociński

Ruch: Nowak - Osiński, Baran, Klaczka, Makuch - Sokołowski, Pulkowski, Bonk, Grzyb (78` Misiura) - Łudziński (46` Ćwielong), Mikulenas.

Jagiellonia: Banaszyński - Wincel, Nawotczyński (68` Trzeciakiewicz), Napierała, Dzienis - Kośmicki, Sobolewski, Chańko, Markiewicz - Wolański, Sobociński.


Żółte kartki: Kośmicki, Banaszyński, Wolański, Dzienis, Wincel, Napierała (Jagiellonia)

Czerwona kartka: Kośmicki (Jagiellonia, za drugą żółtą)

Sędzia: Grzegorz Gilewski (Radom)

Widzów: ok. 10000

Dodał: Mishtall, dnia 13.10.2006, 22:18 :: komentarze []
 

Zmiany

• 10.11.06
Nowe Zdjęcie -
Kibicki

• 01.11.06
Nowa Sonda -
Sonda

• 31.10.06
Nowe zdjęcia -
Graffiti

• 21.10.06
Ruch - Stal -
Fotogaleria

Poprzedni mecz

Następny mecz

Tabela

Sonda

W którym meczu Ruch zapewni sobie utrzymanie ?
 
 
 
Wyniki

Artykuły

Fotoreportaże

 
 
 
Copyright © 2004-2007 RuchChorzow.com. Wszelkie Prawa Zastrzeżone. Sponsor serwisu - bet-at-home.com