» Nowości
Ruch Chorzów blisko nowego sponsora
Dobra gra piłkarzy Ruchu została dostrzeżona przez sponsorów. Klub rozpoczął współpracę z PKO Bankiem Polskim, a działacze już zacierają ręce, bo w niebieskich chcą zainwestować kolejne możne firmy.
Chorzowscy kibice po kilku latach upokorzeń, wreszcie mają powody do zadowolenia. Ruch gra mądrze i skutecznie i po dziewięciu kolejkach jest gorszy tylko od Zawiszy Bydgoszcz SA (lider przyjedzie na Cichą już 1 października).
Kolejne zwycięstwa spowodowały, że na klub przychylniej spojrzeli sponsorzy. - W tak dobrej atmosferze nie prowadziliśmy rozmów już od dawna. Wszystko wskazuje, że jeszcze podczas rundy jesiennej Ruch zyska poważnego sponsora - mówi dyrektor Krzysztof Ziętek. - Strategicznego? - pytamy. - Zobaczymy... - uśmiecha się działacz. Niewykluczone, że umowa zostanie podpisana jeszcze we wrześniu! Z naszych informacji wynika, że na Cichej może się pojawić duża firma telekomunikacyjna z obcym kapitałem, która obsługuje zarówno nadajniki naziemne jak i satelitarne.
Póki co, niebiescy mogą liczyć na wsparcie z sektora bankowego. - Nie potrafię odpowiedzieć, jak długo potrwa nasza współpraca z PKO. Umowa ma charakter reklamowo-promocyjny. Klub oczywiście na niej zarabia - dodaje Ziętek.
Chorzowscy kibice podchodzą do informacji o sponsorze ostrożnie, ale co ważne, sami nawołują, by na trybunach było spokojnie, ponieważ ewentualny chuligański wybryk może odstraszyć sponsorów. Klub miał spokój z pseudokibicami przez długie 18 miesięcy, niestety w ostatni czwartek Wydział Dyscypliny PZPN-u ponownie musiał się zastanawiać, jak ukarać Ruch za występek chuliganów, którzy podczas meczu z KSZO przekroczyli stadionowe ogrodzenie. Klubowi groziło za to nawet zamknięcie stadionu. - Wierzę, że to był tylko incydent - wzdycha Ziętek.
W klubie czynią starania, by ustalić, kto przeskoczył płot i ewentualnie obciążyć chuliganów za straty spowodowane grą przy ograniczonej liczbie widowni podczas spotkania z Miedzią Legnica. Teraz może być to trudne, gdy jednak ruszy nowy system monitoringu ma to się stać normą.
Pomimo że to dopiero połowa rundy, w Chorzowie myślą już o zimowych transferach. Wiele wskazuje, że wiosną koszulkę Ruchu założy Jacek Magiera, który niedawno rozstał się z Cracovią.
W klubie wierzą, że grę byłego legionisty będzie mógł już wtedy oglądać Adam Niewiarowski. Wychowanek niebieskich, który ucierpiał w sierpniu w wypadku samochodowym, opuścił już szpital. Teraz czeka go rehabilitacja w ośrodku w Reptach.
Niebieskie dwa tygodnie
Ile to już razy chorzowscy kibice słyszeli, że na Cichą zawita poważny sponsor. Padały terminy, kilka razy było już tak blisko... ot, dwa tygodnie. Zdarza się, że fani Ruchu przypominają mi te "dwa tygodnie". Zawsze wspominam wtedy amerykańską komedię "Skarbonka". Główny bohater, którego grał Tom Hanks, musiał użerać się z brygadą remontową, która chociaż w gruncie rzeczy solidna, nie potrafiła jednak dotrzymywać terminów. Szef brygady na każde pytanie: "kiedy skończy się remont?" odpowiadał niewzruszony - "za dwa tygodnie". Prace rzecz jasna trwały długie miesiące, ale co ciekawe, ich efekt przeszedł najśmielsze wyobrażenie. Czego i Ruchowi życzę.
Gazeta Wyborcza




