Ruch Chorzów - chorzowska piłka nożna

Typuj w Bwin na Ruch Chorzow! Zakłady bukmacherskie na www.bwin.com

» Nowości

Ruch Chorzów - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 2:1 (1:0)

Po gorzkiej porażce z Zagłębiem Sosnowiec piłkarzom Ruchu przyszło się zmierzyć z drużyną Kszo Ostrowiec Świętokrzyski. Przegrana nie wchodziła w rachubę, ponieważ stwarzałaby kilkupunktową stratę do czołówki. Tradycyjnie już na Cichej liczba widzów nie spadła poniżej pięciu tysięcy.

Mecz rozpoczął się od ostrego starcia w środku pola. Zderzyli się Balul i Rogoziński. Odgłos łamanej kości był słyszalny nawet na trybunach. Zawodnik gości został natychmiast odwieziony do szpitala, a już po meczu trener Borecki znający diagnozę lekarzy z chorzowskiego szpitala oznajmił, iż piłkarz ma złamaną kość piszczelową prawej nogi.

W 12 minucie znakomitym refleksem popisał się Jarosław Paśnik, który sparował na rzut rożny mocne uderzenie z rzutu wolnego. Trzy minuty później bohaterem mógł zostać Wojciech Grzyb. Popularny,,Grzybek” znalazł się w sytuacji,,sam na sam” z golkiperem gości. Niestety nieczysto uderzył piłkę i wpadła ona wprost w ręce Kapsy.

Kolejna zmarnowana sytuacja miała miejsce w 16 minucie. Dwóch atakujących gości niczym trampkarza ograli Tomasza Balula i znaleźli się sami przed Paśnikiem. Krótkie dogranie w głąb pola karnego do Miąski. Na szczęście dla Niebieskich napastnik Kszo strzelił wprost w ręce ofiarnie interweniującego bramkarza. Słynne piłkarskie porzekadło głosi:,,Niewykorzystane sytuacje się mszczą” i nie inaczej było tym razem, bo już minutę później Mikulenas podał do świetnie dysponowanego dzisiaj Ćwielonga.,,Pepe” w takich sytuacjach się nie myli i kilka sekund później wykonywał swoje efektowne salto.

Kolejne kilka minut to ciągłe ataki chorzowian, którzy mieli kilka dobrych okazji do zdobycia gola. W 31 minucie sędzia liniowy zasygnalizował zmianę. O dziwo z boiska zszedł grający zaledwie 20 minut zmiennik kontuzjowanego Rogozińskiego. Trener Borecki na konferencji prasowej powiedział, iż już po krótkim okresie swojej gry Sztobryn się nie nadawał i na długo może zapomnieć o występach w pierwszej drużynie.

Do końca pierwszej połowy nie wydarzyło się już nic godnego uwagi i Niebiescy zeszli do szatni z przewagą jednej bramki. W przerwie powrócił konkurs rzutów karnych. Niestety kiepska organizacja spowodowała tylko zamieszanie i niepotrzebne wtargnięcie na murawę zbyt dużej ilości bardzo młodych kibiców.

W 47 minucie meczu po strzale z siedemnastu metrów Pulkowskiego padła bramka dla Ruchu. Dlaczego nie została uznana nie wiedzieli kibicie, trenerzy, piłkarze i… chyba nawet sam sędzia.

Cztery minuty później było 1:1. Lewą stroną popędził Sojka, który dograł do Miąski, a ten pewnie umieścił piłkę w siatce. Zadowoleni z remisu goście przestawili się na defensywny styl gry sporadycznie tylko zapuszczając się na połowę Ruchu. Atakujący chorzowianie nie potrafili przebrnąć przez szczelną obronę ostrowian. Nie ułatwiali im tego także sędziowie, którzy raz po raz odgwizdywali spalonego. Korzystając z przerw w grze goście przewracali się na murawę i leżeli na niej dopóki po zniesieniu na noszach w cudowny sposób nie wracały im siły. Pod denerwowani takim zachowaniem kibice chorzowian w kilkuosobowej grupie przeskoczyli płot okalający murawę. Na szczęście zajście szybko zostało opanowane i nie doszło do jakiejkolwiek szkody. W tym samym czasie po dośrodkowaniu w pole karne Kszo najwyżej do piłki wyskoczył Piotr Ćwielong i drugi raz dzisiaj zmusił do kapitulacji Kapsę.

Tak doświadczona drużyna nie mogła sobie pozwolić na odebranie zwycięstwa w ostatnich minutach. Niebiescy wygrali zasłużenie i wszelkie pogróżki ze strony działaczy ostrowian, którzy zapowiadają odwołanie do związku są bezpodstawne.
Nasza drużyna tworzy zgrany kolektyw, który najwyraźniej jest nie tylko klubową drużyną, ale i grupą przyjaciół, o czym świadczy wspólna radość i gratulacje ze strony rezerwowych.
Za tydzień nasi piłkarze pojadą do Gliwic, aby zmierzyć się z tamtejszym Piastem. Miejmy nadzieje, że z gorącego terenu uda się wywieźć trzy punkty.

Ruch Chorzów - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 2:1 (1:0)
1:0 -`17 Ćwielong
1:1 -`51 Miąsko
2:1 -`82 Ćwielong

Ruch: Paśnik - Makuch, Baran, Balul, Osiński - Grzyb, Bonk (87` Sobczyński), Pulkowski, Ćwielong - Sokołowski (64` Łudziński), Mikulenas (64` Misiura)

KSZO: Kapsa - Rogoziński, (6` Sztobryn)(31` Rogalski), Kiczyński, Midzierski, Chorab - Robaszek, Miąsko, Łatkowski, Sojka - Kosiorowski, Copik (74` Skwara).

Żółte kartki: Pulkowski, Misiura (Ruch) - Chorab, Copik (KSZO)

Sędzia: Piotr Aleksandrowicz (Radom)

Widzów: 5000 (około 70 z Ostrowca)

Dodał: Mishtall, dnia 02.09.2006, 20:00 :: komentarze []
 

Zmiany

• 10.11.06
Nowe Zdjęcie -
Kibicki

• 01.11.06
Nowa Sonda -
Sonda

• 31.10.06
Nowe zdjęcia -
Graffiti

• 21.10.06
Ruch - Stal -
Fotogaleria

Poprzedni mecz

Następny mecz

Tabela

Sonda

W którym meczu Ruch zapewni sobie utrzymanie ?
 
 
 
Wyniki

Artykuły

Fotoreportaże

 
 
 
Copyright © 2004-2007 RuchChorzow.com. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.