Ruch Chorzów - chorzowska piłka nożna

Typuj w Bwin na Ruch Chorzow! Zakłady bukmacherskie na www.bwin.com

» Nowości

Ruch Chorzów - Śląsk Wrocław 3:0 (1:0)

Drugie w tym sezonie spotkanie przy ulicy Cichej zapowiadało się arcyciekawie. Naprzeciwko siebie stanęły dwa zespoły, które są wymieniane w gronie faworytów do awansu. Zarząd "Niebieskich" chcąc sprostać potrzebom kibiców postanowił, iż kasy biletowe zostaną otwarte już o 10.00.

Fotogaleria z meczu Ruch - Śląsk

Dzięki temu nie powtórzyła się sytuacja ze spotkania z Odrą Opole, kiedy to tłumnie przybyli kibice musieli oczekiwać w długich kolejkach po wejściówki. Jak się spodziewano fani nie zawiedli i ponownie zawitali na trybuny w liczbie około siedmiu tysięcy.

Mecz rozpoczął się mocnym uderzeniem gospodarzy. Kilka składnych akcji środkiem pola i już w szóstej minucie stadion oniemiał z radości, bowiem po dokładnym podaniu Misiury bramkę zdobył Piotr Ćwielong. W szale radości popularny "Pepe" popisał się bezbłędną technicznie przewrotką, za co także został nagrodzony gromkimi brawami.

Dwie minuty później mogło być już 2:0. Wyśmienite podanie Sokołowskiego na wolne pole do Misiury. Na szczęście dla Śląska napastnikowi zabrakło „zimnej krwi” i strzelił on wprost w nogi interweniującego bramkarza gości, Janukiewicza.

Kolejne minuty to okres zdecydowanej przewagi Ruchu. Zawodnicy gości atakowali tylko sporadycznie nie przysparzając większych problemów obronie i golkiperowi Niebieskich. Z czasem w grę wdarły się nerwy. Za przepychanki żółte kartoniki zobaczyli Ćwielong i Ulatowski.

Po upływie 30 minut gry oczy kibiców zostały zwrócone w kierunku sektora Klubu Kibica. Sektorówka w kształcie koszulki, kolorowe folie i głośny śpiew prezentowały się bardzo efektownie. Niestety tylko do czasu kulturalnie zachowywali się kibice gości.

Przez następne 15 minut nie działo się nic nadzwyczajnego, a gra toczyła się głównie w środku pola. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy sędzia dopatrzył się przewinienia na siedemnastym metrze Grzegorza Barana. Dla przyjezdnych była to doskonała okazja do zdobycia bramki. Na szczęście dla Ruchu fatalnym uderzeniem wprost w mur popisał się Grzegorz Wan.

W przerwie wspaniałym tańcem uraczył kibiców dziewczęcy zespół Graffiti, po którym odbyło się oficjalne przekazanie koszulki Mariusza Śrutwy. Odebrał ją z rąk samego,,Super Maria” szczęśliwy zwycięzca aukcji internetowej. Przypomnijmy, iż oryginalna meczówka byłego kapitana Ruchu została sprzedana za 3049 złotych.

Pierwsze minuty drugiej połowy to przewaga wrocławian. Zmotywowani piłkarze uwierzyli, że mogą jeszcze wywieść z Górnego Śląska przynajmniej jeden punkt. Jak się jednak kilka chwil później okazało nie będzie im to dane. 51 Minuta Misiura dogrywa do Ćwielonga, a ten pewnym uderzeniem zdobywa swoją drugą bramkę w tym meczu. W tej chwili stało się jasne, że Ruch nie odda Śląskowi ani jednego ,,oczka”. Najwyraźniej goście się z tym pogodzili, bo kompletnie przestali chociażby próbować atakować, a jak nie szło nogami to postanowili spróbować rękami. Za takie właśnie zagranie żółtą kartkę otrzymał Sztylka. Po tym zdarzeniu nastąpił oczywiście rzut wolny dla Ruchu. Długo ustawiał piłkę Ćwielong. Gdy sędzia gwizdnął krótkim podaniem uruchomił Bonka. Ten drugi długo się nie zastanawiając płasko uderzył w stronę bramki Janukiewicza. Bramkarz gości nie miał nic do powiedzenia i tylko odprowadził piłkę wzrokiem. Ruch prowadził 3:0!

W 73 minucie zamieszanie w polu karnym wrocławian. Strzał Łudzińskiego został obroniony przez bramkarza, po czym futbolówka wróciła do inicjatora akcji Piotra Ćwielonga, ten uderzając ,,z powietrza” trafia w poprzeczkę.

Do końca spotkania nie wydarzyło się już nic ciekawego i wynik nie uległ zmianie. Ruch wygrał pewnie nie zostawiając cienia złudzeń, kto był dzisiaj lepszy. Cieszy chęć gry naszych zawodników. Gołym okiem widać, że zawodnicy angażują się w grę, aby tylko zyskać uznanie w oczach trenera Wleciałowskiego i grać w wyjściowej ,,jedenastce”. Nie zawiedli kibice, którzy nie umilkli nawet na moment, za co bardzo serdecznie podziękowali im piłkarze.
Emocji nie zabrakło także po meczu, gdyż do najbardziej wytrwałych kibiców wyszedł Krzysztof ,,Gucio” Warzycha, który podpisywał swoje książki oraz pozował do zdjęć.

Ruch Chorzów - Śląsk Wrocław 3:0 (1:0)
1:0- `6 Ćwielong
2:0- `51 Ćwielong
3:0- `61 Bonk

Ruch: Paśnik - Makuch, Baran, Klaczka, Osiński - Grzyb (71 Łudzinski), Bonk, Pulkowski, Sokołowski - Ćwielong (87 Domżalski), Misiura (58 Mikulenas).

Śląsk: Janukiewicz - Sztylka, Ignasiak, Naskręt, Chrobot, Dudek (66 Kowal), Ostrowski, Ulatowski, Wan (46 Kosztowniak), Szewczuk, Saurek (82 Rudolf).

Kartki: Ćwielong, Grzyb (Ruch) - Ulatowski, Sztylka, Chrobot (Śląsk)

Sędzia: Leszek Gawron

Widzów: 7000 (około 400 z Wrocławia)

Dodał: Misior, dnia 26.08.2006, 22:07 :: komentarze []
 

Zmiany

• 10.11.06
Nowe Zdjęcie -
Kibicki

• 01.11.06
Nowa Sonda -
Sonda

• 31.10.06
Nowe zdjęcia -
Graffiti

• 21.10.06
Ruch - Stal -
Fotogaleria

Poprzedni mecz

Następny mecz

Tabela

Sonda

W którym meczu Ruch zapewni sobie utrzymanie ?
 
 
 
Wyniki

Artykuły

Fotoreportaże

 
 
 
Copyright © 2004-2007 RuchChorzow.com. Wszelkie Prawa Zastrzeżone. Sponsor serwisu - bet-at-home.com