» Nowości
Ruch Chorzów - GKS BOT Bełchatów 1:1 (1:0)
Ruch Chorzów zremisował z pierwszoligowym GKS BOT Bełchatów 1:1. Obie bramki padły po rzutach karnych. Pierwsi na prowadzenie wyszli chorzowianie. W polu karnym przez bramkarza GKS, Piotra Lecha sfaulowany został Mikulenas. Jedenastkę na bramkę pewnie zamienił Marcin Klaczka, szpec od rzutów karnych w ekipie Marka Wleciałowskiego. W pierwszej odsłonie "Niebiescy" przeprowadzili jeszcze kilka klarownych akcji. Najpierw popularny "Grzybek" stworzył dobrą sytuację, jednak piłkę spod nóg wybili mu obrońcy pierwszoligowca. Następnie Mikulenas dostał podanie, niestety był za plecami obrońców, o czym szybko zorientował się arbiter boczny.
Po zmianie stron kontrowersyjna sytuacja w polu karnym Ruchu. Z pozoru błachy upadek Dawida Nowaka spowodował kontuzję tego piłkarza, a sędzia wskazał na jedenasty metr. Piłkę w siatce Paśnika umieścił Mariusz Ujek. Przy stanie 1:1 gra nieco się zaostrzyła.
GKS Bełchatów strzelił w tym spotkaniu o jedną bramkę wiecej, natomiast sędzia zasygnalizował spalony.
Ruch Chorzów - GKS BOT Bełchatów 1:1 (1:0)
1:0 -`45 Klaczka (k)
1:1 -`51 Ujek (k)
Składy:
Ruch: Paśnik (65` Nowak) - Makuch (65` Osiński), Klaczka (65` Adamski), Baran, Myszor - Sokołowski (78` Małkowski), Pulkowski (78` Sobczyński), Bonk (70` Brzozowski), Grzyb (78` Domżalski) - Łudziński (57` Ćwielong), Mikulenas (87` Misiura).
GKS: Lech (46` Sapela) - Fonfara, Grodzicki, Cecot, Popek, Pietrasiak, Wróbel, Jarzębowski, Kuranty, Klepczarek, Matusiak.
Na kwadrans przed przerwą weszli: Kaczorowski, Nowak, Cieciura, Strąk, Midzierski, Kowalczyk, Hinc, Bocian, Ujek, Boguski.
Widzów: około 900
Był to przedostatni sprawdzian przed inauguracją rozgrywek II ligi. W sobotę Ruch zmierzy się z Koszarawą Żywiec występującą na szczeblu czwartoligowym. Jest to najlepiej poukładana i zorganizowana drużyna czwartoligowa w Polsce! Być może przeciwko "Niebieskim" zagra Krzysztof Bizacki, którym interesował się nasz sobotni rywal.




