» Nowości
Konferencja pomeczowa trenerów Podbeskidzie - Ruch 1:1
Trener Podbeskidzia Krzysztof Tochel niestety nie pojedzie na mecz Niemcy – Polska, podczas czerwcowych Mistrzostw Świata w Niemczech. Wiadomo już jest, że bielszczanie po dzisiejszym remisie z Ruchem Chorzów barażów o utrzymanie nie unikną. Poniżej prezentujemy zapis pomeczowej konferencji prasowej.
Marek Wleciałowski (Ruch Chorzów): - Jak państwo widzieli dzisiejszy mecz był bardzo, bardzo zacięty. Myślę, że początek, jeżeli chodzi o grę mojej drużyny był co najmniej poprawny. Stworzyliśmy kilka ciekawych akcji. W miarę upływu czasu drużyna gospodarzy tutaj bardzo mocno zaatakowała, z bardzo dużą determinacją. Warunki do gry nie pozwalały na jakieś finezyjne zagrania i tylko proste środki gwarantowały skuteczność. Stałe fragmenty w wykonaniu drużyny Podbeskidzia były bardzo groźne. My od czasu do czasu staraliśmy się zagrozić bramce Podbeskidzia. Jedna z takich akcji pod koniec spotkania mogła zakończyć się powodzeniem. Niestety nie zdobyliśmy zwycięskiej bramki, a nawet w którymś momencie drżeliśmy o to, żeby ten wynik remisowy pozostał. Dziękuje za spotkanie.
Krzysztof Tochel (Podbeskidzie): - Myślę, że spokojnie mogę powiedzieć o tym meczu, że nie był to poziom drugoligowy. Dla mnie stał on na poziomie pierwszej ligi. Ja nazwałbym go kapitalnym, bo zawodnicy z obu drużyn wznieśli się na wyżyny. Szczególnie chciałem tu podziękować swojej drużynie, która zagrała z wielką ambicją, determinacją. Troszkę zabrakło tego co jest naszym mankamentem czyli skuteczności. Bardzo, bardzo i to bardzo serdecznie chciałbym podziękować publiczności. Jest to wspaniała publiczność, która docenia i przeciwnika i swoją drużynę, która dopinguje i pomaga jej w tym widowisku. I myślę, że jeśli tak chłopaki będą grali to ten stadion się zapełni po brzegi. Chciałbym, żeby w przyszłości za trzy lata, ten nowy stadion też był zapełniony tak jak w planach jest przez 10-tysięczną publiczność.
Odnosząc się do fuzji Podbeskidzia z BKS-em, odnosząc się do transparentów na stadionie to jestem tutaj za krótko, żeby powiedzieć czy tak czy nie. Z mojej wiedzy, z tego co dowiedziałem się od strony BKS-u, od strony Podbeskidzia, to widzę tylko jedno rozwiązanie – fuzja. Nie wiem jak to wyjdzie, ale ja na dzień dzisiejszy byłbym za tą opcją. Przepraszam kibiców, którzy fuzji nie chcą, ale jedyne wyjście dla tego klubu widzę w tym rozwiązaniu. Dziękuje.
Sportowe Fakty




