Ruch Chorzów - chorzowska piłka nożna

Typuj w Bwin na Ruch Chorzow! Zakłady bukmacherskie na www.bwin.com

» Nowości

Ruch Chorzów 1:0 Górnik Polkowice ,,w oczach" gazet

To był bardzo udany weekend Ruchu. W ciągu dwóch dni chorzowianie wzbogacili się aż o 9 ligowych punktów. Najpierw w piątek Komisja Odwoławcza PZPN zwróciła "niebieskim" 6 oczek zabranych przez Wydział Dyscypliny, a w sobotę podopieczni trenera Marka Wleciałowskiego szczęśliwie wygrali w Polkowicach z Górnikiem.

O wygranej Ruchu zadecydował gol strzelony w ostatniej minucie gry przez Michała Pulkowskiego. - Przed polem karnym faulowany był Przemek Łudziński. Przy rzucie wolnym gracze Górnika ustawiali mur, a tymczasem szybko rozegraliśmy piłkę i zaskakującym strzałem udało mi się pokonać bramkarza Polkowic. W końcu dopisało nam szczęście, a gola dedykuję Przemkowi z okazji ślubu - powiedział Michał Pulkowski, dla którego była to pierwsza bramka w barwach Ruchu.

Wcześniej obydwa zespoły miały po kilka okazji strzeleckich. Po stronie chorzowian bliscy zdobycia gola byli w I połowie Mariusz Śrutwa i Wojciech Grzyb, natomiast w ekipie dominującego na murawie Górnika najbliższy szczęścia był Marcin Jeziorny. Po zmianie stron kilka razy groźnie strzelał Kamil Witkowski, natomiast w Ruchu sytuacje podbramkowe zmarnowali Piotr Ćwielong i Grażvydas Mikulenas. W samej końcówce meczu, tuż przed golem Pulkowskiego, szalę zwycięstwa na korzyść gospodarzy mógł przechylić Jeziorny, ale po centrze Sławomira Pacha minimalnie przestrzelił i Jarosław Paśnik po raz piąty tej wiosny zachował przez 90 minut czyste konto.

- To był bardzo zacięty mecz, w którym zmierzyły się dwa równorzędne zespoły. Końcówka i stały fragment gry zadecydowały o wyniku spotkania. Trzy punkty wywiezione z trudnego terenu są dla nas bardzo ważne - stwierdził trener Ruchu Marek Wleciałowski.

Dziennik Zachodni


Po trzech kolejnych porażkach (Świt NM, Widzew Łódź, Śląsk Wrocław) Chorzowianie wreszcie zgarnęli komplet punktów. Gol na wagę zwycięstwa wpadł dopiero w doliczonym czasie gry. Wcześniej tuż przed polem karnym faulowany był Przemysław Łudziński. Chorzowianie szybko rozegrali rzut wolny. Gospodarze myśleli, że piłka trafi do Marcina Klaczki, który wcześniej kilka razy bardzo mocno uderzał już na bramkę Jakuba Szkatuły. Nie tym razem! Piłka trafiła bowiem pod nogi Michała Pulkowskiego. Pomocnik "niebieskich", który nie rozgrywał w sobotę wielkiego meczu, uderzył w górny róg bramki, a piłka, mimo że zahaczyła jeszcze po drodze o dłoń Szkatuły, po chwili wpadła do siatki.

Rozradowany piłkarz zadedykował bramkę Łudzińskiemu, który w niedzielę brał ślub. - Uderzyłem bez zastanowienia i teraz cieszę się, że wpadło. Wreszcie i nam dopisało szczęście, bo szczerze mówiąc, to mecz powinien zakończyć się podziałem punktów - przyznał Pulkowski.

Chwilę przed tym, zanim piłka zatrzepotała w bramce Górnika, bardzo bliscy zdobycia gola byli piłkarze z Polkowic. Po dokładnym dośrodkowaniu Sławomira Pacha z bliska przestrzelił Marcin Jeziorny.

Gospodarze mieli więcej okazji. Obronie Ruchu szczególnie dawał się we znaki Kamil Witkowski, który kilka razy nastraszył Jarosława Paśnika, bramkarza Ruchu.

Swoje okazje do zdobycia gola miał też Ruch: wolej Mariusza Śrutwy, zmarnowane akcje Piotra Ćwielonga i Grażvydasa Mikulenasa to były ostrzeżenia, które w doliczonym czasie gry zamieniły się w upragniona bramkę.

Marek Wleciałowski, trener "niebieskich", podkreślał, że na boisku spotkały się dwa wyrównane zespoły. - Obie drużyny miały po trzy, cztery sytuacje, które mogły się zakończyć zdobyciem bramek. Szczęście było jednak przy nas i to my wywozimy z trudnego terenu trzy punkty - mówił.

Gazeta Wyborcza

Dodał: , dnia 02.05.2006, 14:51 :: komentarze []
 

Zmiany

• 10.11.06
Nowe Zdjęcie -
Kibicki

• 01.11.06
Nowa Sonda -
Sonda

• 31.10.06
Nowe zdjęcia -
Graffiti

• 21.10.06
Ruch - Stal -
Fotogaleria

Poprzedni mecz

Następny mecz

Tabela

Sonda

W którym meczu Ruch zapewni sobie utrzymanie ?
 
 
 
Wyniki

Artykuły

Fotoreportaże

 
 
 
Copyright © 2004-2007 RuchChorzow.com. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.