» Nowości
Nowa pani prezes Ruchu ma przekształcić klub w przedsiębiorstwo
Czy Ruch znalazł wreszcie prezesa na ciężkie czasy? - Urodziłam się w piątek 13, trudnych wyzwań się nie boję - uśmiechała się Katarzyna Sobstyl, nowy szef "niebieskich".
O możliwej zmianie na stanowisku prezesa pisaliśmy już zimą. Wtedy największe szanse na zastąpienie Marka Nowaka miał Janusz Paterman, śląski restaurator, który jest członkiem Rady Nadzorczej SSA Ruch. W czwartek ostatecznie zapadła jednak decyzja, że na czele zarządu spółki stanie Katarzyna Sobstyl - pierwsza kobieta prezes w 86-letniej historii klubu. W sobotę pani prezes spotkała się z przedstawicielami mediów. - Znam się na zarządzaniu, nadzorze, inwestycjach. Mam za sobą studia, wielokierunkowe - opowiadała o sobie, ale bez konkretów.
Pani prezes zdradziła, że znajomi i rodzina przyjęli jej decyzję życzliwie.- Niektórzy dowiedzieli się, że zostałam prezesem z lektury sobotnich gazet - dodała.
Sobstyl rekomendował na stanowisko prezesa, główny udziałowiec spółki czyli firma odzieżowa Reporter. - Pani Sobstyl odpowiada w Reporterze za inwestycje kapitałowe, stąd i wybór. Uważamy, że Ruchowi taki fachowiec jest niezbędny - podkreślał Mariusz Klimek, przedstawiciel głównego udziałowca.
Prezes Sobstyl przyznała, że zasiada na fotelu prezesa z lekką obawą. - Wiem, że czeka mnie dużo pracy. Ruch musi zacząć działać jak normalne przedsiębiorstwo. Zbilansować się przynajmniej na zero - mówiła.
Klimek oczekuje, że prezes Sobstyl będzie realizować - "Strategię rozwoju Ruchu". - Program jest gotowy, ale nikt nie miał dość czasu, by zająć się nim na poważnie. To [mówił, trzymając w ręku dokument - przyp.r ed.] nam gwarantuje sukces - zapewniał.
Sobstyl będzie zatrudniona w klubie na 3/4 etatu. Zapewniła, że na Cichej pojawi się w poniedziałek o godzinie 8 rano. - Od czego zacznę? Najpierw chcę poznać ludzi, którzy tworzą klub. Potem przyjdzie czas na decyzje strategiczne. Rozmowy biznesowe - kontynuowała.
Już w piątek Sobstyl spotkała się z drużyną. Piłkarze komentowali potem, że to kobieta z charakterem. - Wyraża się jasno i dobitnie. Słyszeliśmy od niej, że to, na co inni potrzebują miesiąca, ona robi w dwa tygodnie - zdradził jeden z zawodników.
Klimek nie potrafił w sobotę odpowiedzieć, czy "prezes Sobstyl" to rozwiązanie przejściowe, czy docelowe. - Czas pokaże. Dajmy pani prezes popracować. Potem przyjdzie czas na rozliczenia - tonował nastroje.
Pani prezes mówiła, że kibicuje "niebieskim" i zapewniła, że będzie oglądała mecze chorzowskich piłkarzy (po południu dopingowała zespół podczas meczu ze Śląskiem Wrocław). Nigdy nie zajmowała się sportem profesjonalnie. Lubi pływać, ale tylko dla rekreacji. Mieszka w Dąbrowie Górniczej.
Oddadzą sześć punktów
Komisja Odwoławcza PZPN-u zajmie się w najbliższy piątek sprawą ukarania Ruchu przez Wydział Dyscypliny. Przypomnijmy, że WD zabrał "niebieskim" sześć punktów, a także ukarał klub rocznym zakazem transferów za niespłacone długi (te powstały, gdy klubem zarządzało jeszcze stowarzyszenie). - Ciężko rozmawiać z wierzycielami, gdy ma się przystawiony pistolet do skroni - ocenił Klimek. Krzysztof Ziętek, dyrektor klubu dodał, że działacze pojadą do Warszawy pewni swoich racji. Z naszych informacji wynika, że zwrot sześciu punktów jest przesądzony!
Gazeta Wybrocza




