» Nowości
Przemysław Norko czeka na certyfikat
Na swoja szansę gry w Ruchu Chorzów czeka wciąż bramkarz Przemysław Norko, były młodzieżowy reprezentant Polski. - Siedzenie na ławce jest wpisane w zawód bramkarza. Lepsi ode mnie czekają na swoją szansę. Co ma powiedzieć Oliver Kahn, który na dwa miesiące przed mundialem dowiedział się, że teraz będzie drugi w reprezentacji? Albo Piotr Lech, który siedzi na ławce GKS-u Bełchatów? Najlepiej, jak razem z bramkarzem między słupkami stoi też Matka Boska. Jesteś dobry, a nie masz szczęścia, to nic tu po tobie - wyjaśnia Norko.
Zawodnik, który dołączył do "niebieskich" zimą, ma jednak inny problem. - Nie mogę bronić w żadnym oficjalnym meczu, bo federacja albańska [Norko grał ostatnio w Partizani Tirana - przyp. red.] nie przesłała mojego certyfikatu. Poprosiłem o pomoc FIFA. Mam nadzieję, że do końca tygodnia wszystko się wyjaśni. Możliwe też, że klub zgłosi mnie do gry warunkowo. Staram się o tym nie myśleć. Cieszę się, że blisko mnie jest żona, dziecko. Walki o miejsce w składzie na pewno jednak nie odpuszczę - zapewnia Norko.
Gazeta Wyborcza




