» Nowości
Weekendowe mecze II ligi na Śląsku zagrożone
Zima nie daje za wygraną. Nie odbyły się już dwie kolejki drugiej ligi, trzecia też jest zagrożona.
W naszym regionie mają się odbyć w czasie weekendu cztery mecze. Budzące ogromne emocje i zainteresowanie kibiców spotkanie Ruchu Chorzów z Zagłębiem oraz mecze Szczakowianki z ŁKS-em, Polonii Bytom ze Świtem NDM i Podbeskidzia ze Śląskiem Wrocław.
"Niebiescy" początkowo mieli grać z Zagłębiem w piątek, potem kluby uzgodniły, że zmierzą się w niedzielę. Działacze Ruchu uważają jednak, że i ten termin jest nie do przyjęcia. - To mecz o podwyższonym stopniu ryzyka, a na stadionie wciąż w wielu miejscach zalega śnieg i lód, który w rękach nieodpowiedzialnych osób może stać bardzo niebezpieczny - podkreśla Krzysztof Ziętek, dyrektor klubu.
Dodatkowo do śląskiej policji dochodzą niepokojące informacje, że mecz na Cichej może stać się polem walki dla zwaśnionych chuliganów.
Na boisku Ruchu próżno też szukać trawy, to raczej brudnozielone bagienko. Dziś stadion przy ulicy Cichej ma wizytować delegat PZPN-u. Od jego opinii w dużej mierze będzie zależeć, jaką decyzję podejmie - także dziś - Wydział Gier PZPN-u. Zagłębie chce grać w niedzielę. - Jeżeli PZPN jednak uzna, że spotkanie ma się odbyć, to rozpocznie się w niedzielę o godzinie 16 - informuje Ziętek.
Nie wiadomo czy dojdzie do skutku mecz w Bytomiu. Od kilku dni trwają intensywne prace przy odśnieżaniu murawy stadionu przy ul. Olimpijskiej. W tej chwili śnieg zalega na połowie boiska. - Przedstawiciele OSiR-u zapewniają, że do piątku śnieg zostanie odgarnięty i wywieziony. Płyta boiska w zasadzie nie nadaje się jednak do rozegrania na niej meczu - przyznaje Damian Bartyla, prezes Polonii. Jej stan ma jutro zbadać delegat PZPN-u.
Wczoraj działacze PZPN-u odwiedzili stadion Szczakowianki. - Połowa boiska jest odśnieżona, na drugiej części zalega śnieg i lód. Ta skorupa jest nie do ruszenia! - podkreśla Ryszard Czerwiec, grający dyrektor klubu. - Chcemy grać, ale... nie w takich warunkach. Ostateczną decyzję podejmie PZPN - dodaje. Działacze klubu z Jaworzna chcą zaproponować ŁKS-owi, by spotkanie odbyło się w najbliższą środę.
Zimy nie boją się tylko z Bielsku. Murawę stadionu Podbeskidzia co prawda przykryła wczoraj świeża, pięciocentymetrowa warstwa białego puchu, ale prezes Stanisław Piecuch wierzy, że do soboty słońce poradzi sobie ze śniegiem. W klubie nikt nie myśli o przełożeniu spotkania ze Śląskiem.
Gazeta Wyborcza




