» Nowości
Mirosław Mosór zadebiutował w drużynie Marexu
Zespół Marexu pokonał w niedzielę Pogoń Szczecin i jest bliżej swojego celu: utrzymania się w I lidze. W chorzowskim zespole zadebiutował były piłkarz Ruchu, Mirosław Mosór. 38-letni zawodnik od powrotu w 2001 ze Stanów Zjednoczonych nie grał w piłkę na ligowym poziomie. Wcześniej jego karierę na dużym boisku przerwała poważna kontuzja (złamana kość piszczelowa i strzałkowa).
- Po przyjeździe z USA grałem w piłkę, ale tylko rekreacyjnie - zaznacza Mirosław Mosór, którego z trybun dopingowała grupka fanów Ruchu. - Niedawno rozmawiałem z szefem Marexu, Markiem Nowakiem, i zdecydowałem się pomóc drużynie w walce o utrzymanie. Nie było chyba źle, chociaż jestem tylko po jednym treningu... Zespół? Muszę chłopaków pochwalić, bo przez cały mecz grali konsekwentnie w obronie i Pogoń, zwłaszcza w I połowie, nie potrafiła nic zrobić - dodaje.
Po meczu w chorzowskiej szatni pojawiła się spora zgrzewka piwa. - To już taki zwyczaj, że "nowy" musi wkupić się w zespół - śmieje się Mosór.
W niedzielę znów świetnie zagrał Wojciech Ćwieląg, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Zwłaszcza pierwszy gol był efektowny - piłkarz Marexu przy linii bocznej ograł dwóch rywali i posłał piłkę w górny róg bramki Pogoni. Pecha miał Rafał Świętek, który m.in. dwukrotnie trafił w słupek.
MAREX CHORZÓW – POGOŃ SZCZECIN 4:1 (3:0)
Bramki: Ćwielong 2 (9., 20.), Potok (17.), Glanc (22.) – Dąbrowski (24.)
Dziennik Zachodni




