» Nowości
Ruch Chorzów jedzie do Aten
Krzysztof Warzycha nie zapomina o klubie, w którym uczył się grać w piłkę nożną. To właśnie znakomity napastnik pomógł "niebieskim" zorganizować grecki obóz. Chorzowscy piłkarze już się nie mogą doczekać sparingu ze słynnym Panathinaikosem.
Zespół wyjeżdża na zgrupowanie dziś po południu. Sztab szkoleniowy zadecydował, że do Aten pojedzie 24 piłkarzy. - Wreszcie zagramy na trawie - uśmiecha się Marek Wleciałowski, trener "niebieskich". - W kadrze drużyny nastąpiło wiele zmian, najwyższy czas by zacząć zgrywać zespół, w normalnych warunkach dopracować szczegóły - dodaje.
W Atenach zabraknie Grzegorza Rajmana i Łukasza Janoszki, którzy wracają do zdrowia po kontuzjach. Na obóz nie jedzie też Marokańczyk Salah Sibouih. - Żałuję, ale zostało zbyt mało czasu by, załatwić dla niego wizę. Przekażę mu wskazówki, jak ma trenować przez najbliższe dni. Cały czas szukamy obrońcy, niewykluczone, że postawimy na Salaha. By skutecznie walczyć o drugoligowe punkty, musimy mieć szeroką kadrę - podkreśla trener. - Mam nadzieję, że Salahowi się powiedzie. Bardzo sobie chwali treningi z chorzowską drużyną. Podoba mu się dyscyplina, jaka panuje w czasie zajęć - mówi Mariola Sibouih, żona piłkarza.
Ruch zagra w Grecji trzy sparingi. Już w środę rywalem chorzowskiej drużyny będzie trzecioligowy Ilisiakos. - Szkoda, że zagramy już dzień po przyjeździe, ale wyjścia nie ma - mówi Wleciałowski.
W najbliższy poniedziałek "niebiescy" zmierzą się z drugoligowym Asterasem Tripolis, natomiast na zakończenie zgrupowania - w środę 22 lutego - rywalem Ruchu będzie słynny Panathinaikos Ateny.
Zrodził się pomysł, by mecz nagrać kamerom wideo, a potem odtworzyć go chorzowskim kibicom, na przykład w jednym z kin. "Niebiescy" trenowali wczoraj w hali chorzowskiego MORiS-u. W zajęciach nie wziął udziału Przemysław Norko, nowy bramkarz Ruchu, który wyjechał do Szczecina po dokumenty.
Gazeta Wyborcza




