Ruch Chorzów - chorzowska piłka nożna

Typuj w Bwin na Ruch Chorzow! Zakłady bukmacherskie na www.bwin.com

» Nowości

Rozmowa z Tadeuszem Bartnikiem

- W każdym klubie, gdzie się pojawię, jestem traktowany jak zjawisko. Wzajemne poznawanie można podzielić na cztery etapy. Na początku zawsze jest nieufność, śmiech i pokazywanie palcami - mówi obrońca "niebieskich".

Gdy pytam piłkarzy Ruchu o Tadeusza Bartnika, na początku się uśmiechają, ale zaraz dodają, że to prawdziwy zawodowiec. - Ma swój świat - podkreślają. Bartnik ma pomysł na siebie i swoją karierę - odżywki, sen, zdrowe odżywianie. Każda godzina przemyślana tak, by potem przekuć ją w sukces.

Zawsze Pan taki był?

Tadeusz Bartnik: Nie zawsze. Można powiedzieć, że moja świadomość rosła z każdym rokiem. Zauważyłem, że kontrolowanie tego, co jem, jak jem, ile śpię i jakie odżywki stosuję, pomaga na boisku. Starałem się dużo czytać na ten temat. Rozmawiałem ze starszymi piłkarzami, którzy traktowali problem podobnie jak ja. Skarbnicą wiedzy jest na przykład Ryszard Czerwiec. Doszło do tego, że miałem swojego fizjologa, którego sam opłacałem. Nie byłem jednak zadowolony z jego rad i się rozstaliśmy. Uczę się trochę na własnych błędach.

Nigdy Pan sobie nie zaszkodził?

- Zaszkodził to za mocne słowo, ale kilku stosowanych wcześniej odżywek teraz bym już na pewno nie zastosował. Medycyna sportu to bardzo prężnie rozwijająca się nauka, tu zmiany są bardzo dynamiczne.

Warto?

- Traktuje swoje mięśnie jak najcenniejszy instrument. Tak jak muzyk swoje skrzypce. Dzięki nim zarabiam na życie. Więc chyba warto poświęcić czas i zastanowić się, co zrobić, by czuły się lepiej, były bardziej wydajne.

Stosuje Pan jakąś dietę?

- Raczej świadome odżywianie. Plan dnia mam przemyślany i sprawdzony. Zaczynam od śniadania - musi być lekkie. Dwie kromki z miodem lub masłem orzechowym w zupełności wystarczą. Do tego herbata, bo po mleku nie czuję się dobrze. Obiad muszę zjeść najwyżej godzinę po treningu, potem posiłek może już tylko zaszkodzić. Około 16 drobna przekąska, a wieczorem - ale nie za późno, tak około 18 - kolacja. Jak najmniej smażonego, dużo gotowanego drobiu. Przy przygotowaniu potraw zawsze mogę liczyć na pomoc mojej dziewczyny Beaty.

Grymasi Pan, gdy jest Pan razem z zespołem, a na stół serwują wam coś „niejadalnego"?

- Zdarzyło się, że prosiłem o coś innego, ale aż tak uciążliwy nie jestem. Jadam normalnie, także w restauracjach. Najważniejsze, żeby organizm nie czekał po treningu zbyt długo na ciepły posiłek.

A jest coś, czego Pan sobie odmawia, albo nigdy w życiu nie zje?

- Parówka! Nie wezmę jej do ust! To wulkan śmieci.

Kolejna sprawa - sen. Po treningu nie sposób się do Pana dodzwonić.

- Zawsze staram się wtedy zrelaksować. Sen jest bardzo ważny. By trening przyniósł zamierzony efekt, musi być zrównoważony odpoczynkiem. Popołudniowa drzemka nie jest dla mnie żadnym problem. Zasypiam szybko - to znaczy, że mój organizm tego potrzebuje.

Podobno każdego miesiąca przeznacza Pan na odżywki około tysiąca złotych?

- Skąd takie dane? (śmiech) Kupuję, ile mi potrzeba, a gdy się kończą, sięgam po następne.

Ma Pan w szafce kubeczki pełne witamin?

- Raczej puszeczki. Ale ma Pan rację, tak powinno być. Po każdym treningu na zawodnika powinien czekać kubeczek, a w nim odżywki, suplementy... Sięgam po różne środki, jest ich tak wiele, że na początku miałem problemy, żeby się w tym wszystkich połapać. Teraz robię to już automatycznie.

Gazeta Wyborcza

Dodał: , dnia 09.12.2005, 17:35 :: komentarze []
 

Zmiany

• 10.11.06
Nowe Zdjęcie -
Kibicki

• 01.11.06
Nowa Sonda -
Sonda

• 31.10.06
Nowe zdjęcia -
Graffiti

• 21.10.06
Ruch - Stal -
Fotogaleria

Poprzedni mecz

Następny mecz

Tabela

Sonda

W którym meczu Ruch zapewni sobie utrzymanie ?
 
 
 
Wyniki

Artykuły

Fotoreportaże

 
 
 
Copyright © 2004-2007 RuchChorzow.com. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.

bankiety , obuwie damskie , bosch , Radio Internetowe , konstrukcje stalowe , projekty domów jednorodzinnych , Wroclaw , karty magnetyczne , odtwarzacze mp4 , laptopy , yerba mate , Fabryka Gwiazd , opakowania , Dieta , kulturystyka