» Nowości
Telewizja internetowa pokazuje mecze Ruchu Chorzów
Nie zdążyłeś, zapomniałeś o meczu Ruchu Chorzów? Może wyjechałeś do Australii? Nic straconego! W internecie zobaczysz, jak piłkarze denerwowali się przed pierwszym gwizdkiem sędziego, strzelali gole, a na koniec cieszyli się ze zwycięstwa razem z twoimi kolegami - kibicami, którzy nie mieli na głowie tyle co ty i jednak dotarli na stadion.
Relację przeprowadza tyska telewizja interaktywna comTV.pl. By zobaczyć, jak piłkarze Ruchu walczyli o drugoligowe punkty w meczu z Kujawiakiem, wystarczy wejść na internetową stronę telewizji, a potem kolejno kliknąć na zakładki "program" i "sport".
Materiał nie ogranicza się tylko do rywalizacji na boisku. Widzimy też, jak trenerzy dyskutują przed meczem, jak nagrodę z okazji 400. meczu w niebieskich barwach odbiera Mariusz Śrutwa, a na koniec możemy wysłuchać pomeczowych wypowiedzi bramkarza Sebastiana Nowaka oraz szkoleniowców obu drużyn.
Tyska telewizja interaktywna działa niespełna trzy miesiące. Oprócz Ruchu współpracuje też z GKS-em Katowice.
Michał Rutkowski, współwłaściciel serwisu, podkreśla, że dzięki transmisjom sportowym zainteresowanie stroną znacznie wzrosło. - Liczba wejść na stronę rośnie w zawrotnym tempie. W ciągu 20 dni odwiedza nas około 100 tysięcy osób - mówi.
Relacje cieszą się wielkim zainteresowaniem wśród kibiców rozsianych po całym świecie.
Do comTV.pl pisali już maile kibice internauci, którzy przy oglądaniu reportaży wzruszali się do łez. - To bardzo miłe. Na razie spotykamy się tylko z pozytywnymi opiniami - dodaje Rutkowski.
Zadowoleni są też działacze Ruchu. - Z reakcji i zainteresowania kibiców wiemy, że pomysł się sprawdził - mówi Beata Simon, odpowiedzialna w Ruchu m.in. za medialny wizerunek klubu.
- Myślę, że to dopiero początek współpracy, która może przynieść równie duże korzyści klubowi, jak i telewizji. Dla nas to forma promocji, szansa, że banery reklamowe sponsorów pojawią się też na monitorze komputera - dodaje.
Telewizja comTV.pl realizuje reportaże z piłkarskich stadionów za darmo. - Na razie inwestujemy, w przyszłości chcemy zarabiać. Liczymy, że znajdzie się bogaty sponsor, którego baner znajdzie się na stronie i pozwoli nam to nadal nie brać od klubów nawet złotówki - podkreśla Jarosław Świerczewski, współwłaściciel comTV.pl.
Jest szansa, że w niedalekiej przyszłości w tyskiej telewizji interaktywnej znajdą się reportaże z innych wydarzeń sportowych. Trwają rozmowy z klubem siatkarskim z Jastrzębia oraz hokejowym GKS-em Tychy.
Gazeta Wyborcza




