Ruch Chorzów - chorzowska piłka nożna

Typuj w Bwin na Ruch Chorzow! Zakłady bukmacherskie na www.bwin.com

» Nowości

Ruch Chorzów - Kujawiak Włocławek 1:3 (0:1)

Ruch Chorzów pnie się w dół tabeli, po sobotnim spotkaniu „niebiescy” spadli na 7 miejsce, do tego kilka drużyn jeszcze dziś rozgrywa swoje mecze. Można już mówić o lekkim kryzysie, bo Ruch nie wygrał meczu od spotkania z Górnikiem Polkowice, a było to 17 września w 8 kolejce. Jak na drużynę z I-ligowymi aspiracjami nie jest to dobra passa. Pierwszy raz w tym sezonie na Ruchu mogliśmy zobaczyć kibiców przyjezdnych w zorganizowanej grupie (ok. 30 osób). Był to też pierwszy mecz z Edwardem Lorensem w sztabie, do tego 400-setny mecz Mariusza Śrutwy w barwach Ruchu, oraz urodziny Dariusza Fornalaka. Idealna okazja do zwycięstwa, lecz tak się nie stało. Po dwóch bramkach Staniszewskiego i jednej Mikulenasa dla Kujawiaka, oraz jednej bramce Ćwielonga dla Ruchu, „niebiescy” polegli na własnym stadionie 1:3.

Mecz rozpoczął się od ataku Ruchu, piłkę z lewej strony do Śrutwy zgrał Petasz, napastnik Ruchu zdecydował się na strzał, piłkę zablokował jednak obrońca i wyleciała ona na róg.

W 4 minucie gry po rzucie wolnym dla Kujawiaka groźnie strzelał jeden z zawodników gości, piłka przeleciała metr nad bramką.

W 14 minucie dogodną sytuację miał Ruch, piłkę odebrał przeciwnikowi Foszmańczyk, zgrał do Bizackiego, ten minął jednego z obrońców Kujawiaka i strzelił z ostrego konta, strzał zdołał jednak zablokować obrońca, co dało tylko rzut rożny.

W tym okresie gry Ruch miał sporą przewagę, ale nie stwarzał sobie dostatecznie dobrych sytuacji, aby móc pokusić się o gola, piłka była głównie rozgrywana w środku pola, ale brakowało pomysłu na dobry atak. Zawodnicy Kujawiaka starali się bronić i wyprowadzać groźne kontry. Po jednej z nich w polu karnym strzelał Truszczyński, piłka przeleciała jednak nad bramką.

W 37 minucie rozpoczął się koszmar Ruchu. Na wysokości 23 metrów, zawodnicy z Kujaw rozgrywali rzut wolny. Szybko i niekonwencjonalnie wykonali go goście, piłkę obok muru do niekrytego Staniszewskiego zgrał jego partner i z 7 metrów Staniszewski wpakował piłkę w okienko krótkiego rogu bramki Nowaka. Jakby tego było mało za rozmowy z arbitrem drugą żółtą kartkę w tym meczu, a w konsekwencji czerwoną dostał Łudziński. W ciągu jednej minuty sytuacja obróciła się o 180 stopni.

Decyzja pana Wróbla w tym meczu były bardzo kontrowersyjne i w dużej części to dzięki niemu Ruch poniósł porażkę, „niebiescy” starali się walczyć do końca, ale była widoczna strata Łudzińskiego. Drugą sprawą jest to, że sama walka nic nie daje i Ruch nie miał zbytnio pomysłu na grę. Mimo przewagi jednego zawodnika Kujawiak nie atakuje i gra tak jak na początku, dosyć asekuracyjnie. Przypomina się spotkanie, z KSZO, kiedy po słabej grze Ruch przegrał u siebie 0:2 - Trzeba trzymać nerwy na wodzy, na decyzje sędziego nic się nie poradzi, należy się obrócić i grać dalej – podsumował sytuację Tadeusz Barnik.

W 57 minucie nieporozumienie w szeregach Ruchu, nie dogadali się Klaczka z Nowakiem, do piłki dobiegł wprowadzony na boisko w drugiej połowie Kalu, strzela z impetem jednak w boczną siatkę.

4 minuty później prostopadła piłka Błażejewskiego, do piłki biegł Śrutwa wychodząc 1 na 1 z bramkarzem Skrzypcem, golkiper Kujawiaka był jednak szybszy.

18 minut przed końcem spotkania druga bramka dla Kujawiaka. Po rzucie rożnym piłka spadła pod nogi Mikulenasa, ten próbował strzelać, piłka odbiła się od obrońców i wróciła do napastnika gości, za drugim razem Mikulenas zdołał pokonać Nowaka i mamy 0:2.

Szybką odpowiedzią popisali się chorzowianie. Piłkę z rogu wrzucał Bizacki, ta trafiła na długi słupek do Ćwielonga, „Pepe” nie dał szans Skrzypcowi i doprowadził do stanu 1:2.

Niewiele brakowało, a Klaczka pokonałby Nowaka, defensor z Chorzowa blokował głową strzał Mikulenasa i piłka przeleciała lobem tuż nad poprzeczką.

Na 5 minut przed końcem wyborną okazję miał Ruch Chorzów. Bizacki popędził prawą flanką i dośrodkował idealnie, wprost na głowę Śrutwy, na nic zdała się szybka kontra, bo bramkarz Kujawiaka broni ten strzał. Była to wyśmienita okazja do doprowadzenia do remisu.

W ostatniej akcji meczu na 1:3 podwyższa strzelec pierwszego gola, Staniszewski. Po dośrodkowaniu Kalu, strzela głową z bliska swoją drugą bramkę.

Po gwizdku czerwoną kartkę otrzymał jeszcze Mariusz Śrutwa, za rozmowy z sędzią z Warszawy. – Dostałem od razu czerwoną, bo powiedziałem panu sędziemu, że to, co z nami zrobił to zrobił.

Ruch Chorzów - Kujawiak Włocławek 1:3 (0:1)
0:1 - `37 Staniszewski
0:2 - `71 Mikulenas
1:2 - `74 Ćwielong
1:3 - `90 Staniszewski

Ruch: Nowak - Balul, Bartnik, Klaczka - Petasz (46` Błażejewski), Bonk (82` Smarzyński), Owczarek, Foszmańczyk (59` Ćwielong) - Bizacki, Śrutwa, Łudziński.

Kujawiak: Skrzypiec - Wojnecki, Klepczarek, Tupalski, Augustyniak, Truszczyński (57` Kalu), Jacek, Miklosik, Bekas (64` Mikulenas), Feliksiak (86` Waleszczyk), Staniszewski.

Żółte kartki: Bizacki, Łudziński, Petasz, Śrutwa - Miklosik, Mikulenas, Staniszewski.

Czerwone kartki: Łudziński (38`, druga żółta), Śrutwa (po gwizdku, za rozmowy z sędzią)

Sędzia: Marcin Wróbel (Warszawa)

Widzów: 2500 (30 z Włocławka)

Dodał: Mishtall, dnia 15.10.2005, 21:13 :: komentarze []
 

Zmiany

• 10.11.06
Nowe Zdjęcie -
Kibicki

• 01.11.06
Nowa Sonda -
Sonda

• 31.10.06
Nowe zdjęcia -
Graffiti

• 21.10.06
Ruch - Stal -
Fotogaleria

Poprzedni mecz

Następny mecz

Tabela

Sonda

W którym meczu Ruch zapewni sobie utrzymanie ?
 
 
 
Wyniki

Artykuły

Fotoreportaże

 
 
 
Copyright © 2004-2007 RuchChorzow.com. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.