Ruch Chorzów - chorzowska piłka nożna

Typuj w Bwin na Ruch Chorzow! Zakłady bukmacherskie na www.bwin.com

» Nowości

Śląsk Wrocław - Ruch Chorzów 3:1 (0:0)

Po trzech kolejnych zwycięstwach Ruch poległ we Wrocławiu. Marne to pocieszenie dla chorzowskich kibiców, ale tak świetnie i pomysłowo grającego Śląska kibice nie oglądali we Wrocławiu od bardzo dawna. Widzowie, którzy prawie w całości zapełnili stadion przy Oporowskiej, tworząc doskonałą atmosferę, byli świadkami niebywałych emocji oraz pięknych akcji i bramek.

Kluczem do zwycięstwa wrocławian była zmiana taktyki wprowadzona przez Ryszarda Tarasiewicza. Wbrew swoim wcześniejszym wypowiedziom, trener Śląska nie zdecydował się na indywidualne krycie najgroźniejszych zawodników Ruchu - Śrutwy i Bizackiego. Zadania te mieli spełniać odpowiednio Sztylka i Szewczyk.

Wrocławianie dominowali od pierwszych minut, chociaż na początku spotkania agresywnie grający goście starali się dotrzymywać im kroku. Jednak to akcje Śląska były groźniejsze, gdyż Ruch miał wielkie problemy z wypracowaniem sobie jakiejkolwiek sytuacji bramkowej. Śląsk miał ich kilka - jednak po uderzeniach Ulatowskiego, Dudka, Rosińskiego oraz Budki piłka mijała bramkę lub dobrze interweniował Nowak.

Emocje sięgnęły zenitu po godzinie gry. Najpierw po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Dudka Kowal wyprzedził Bartnika i strzałem głową wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Kilkanaście sekund później bramkarz Śląska popełnił koszmarny błąd - po dalekim wykopie piłki przez Myszora Janukiewicz w prostej sytuacji wypuścił piłkę z rąk, a stojący przed pustą bramką Łudziński z kilkunastu metrów bez problemu trafił do siatki. Zszokowany stadion zamilkł, a załamany napastnik wrocławian Ulatowski ukląkł na środku boiska i w geście rozpaczy złapał się za głowę.

Ale Śląsk nie załamał się tą sytuacją i z furią zaatakował. Kilka minut później właściciel Śląska Edward Ptak zbiegł z trybuny głównej, podbiegł do ławki rezerwowej Śląska i krzyknął do trenera Tarasiewicza: "Za zwycięstwo macie 50 tysięcy!". Zazwyczaj wrocławianie mają za wygraną 30 tys. zł do podziału. To pewnie przypadek, ale już kilkadziesiąt sekund po tym wydarzeniu Śląsk zdobył drugiego gola. Sztylka przejął piłkę na połowie przeciwników, balansując ciałem zgubił kilku rywali i w niekonwencjonalny sposób, po mistrzowsku przerzucił piłkę nad obrońcami, a ta spadła prosto na głowę Kowala, który celnie strzelił pod poprzeczkę. Wrocławianie ciągle atakowali i kolejną bramkę powinien zdobyć Budka, ale będąc sam przed Nowakiem przeniósł piłkę nad poprzeczką.

Losy meczu definitywnie rozstrzygnęły się w końcówce. Na przestrzeni kilku minut obrońca Ruchu Wojciech Myszor dwukrotnie brutalnie sfaulował Kowala i w 79. min po drugiej żółtej kartce został wyrzucony z boiska. Grający w przewadze Śląsk szanował piłkę, mądrze rozgrywając atak pozycyjny, a w 87. min dobił rywali. Budka dośrodkował mocno wzdłuż bramki, zamykający akcję Ulatowski odegrał głową, a Sztylka tylko dopełnił formalności, wpychając piłkę do pustej bramki.

Gazeta Wyborcza

Dodał: Red, dnia 23.09.2005, 09:11 :: komentarze []
 

Zmiany

• 10.11.06
Nowe Zdjęcie -
Kibicki

• 01.11.06
Nowa Sonda -
Sonda

• 31.10.06
Nowe zdjęcia -
Graffiti

• 21.10.06
Ruch - Stal -
Fotogaleria

Poprzedni mecz

Następny mecz

Tabela

Sonda

W którym meczu Ruch zapewni sobie utrzymanie ?
 
 
 
Wyniki

Artykuły

Fotoreportaże

 
 
 
Copyright © 2004-2007 RuchChorzow.com. Wszelkie Prawa Zastrzeżone. Sponsor serwisu - bet-at-home.com

Bielizna , odżelazianie wody , Ogrody zimowe , Tłumacz angielski , Typy bukmacherskie , projekty domów jednorodzinnych , TAPETY na pulpit , biżuteria , lębork sport , Recenzje gier , opony , Darmowe Pomoce Naukowe , play-mp3.pl , Kredyty hipoteczne , najlepsze Hotele w Warszawie