» Nowości
Zapowiedź meczu Zagłębie Sosnowiec - Ruch Chorzów (godz. 17:00)
Obecny sezon jeszcze na dobre się nie rozpoczął, a sympatycy chorzowskiego Ruchu znów będą emocjonować się kolejnym szlagierowym meczem. Tym razem przeciwnikiem „Niebieskich” będzie mające pierwszoligowe aspiracje Zagłębie Sosnowiec. Konfrontacja obu drużyn ma dla kibiców z Zagłębia Dąbrowskiego oraz Górnego Śląska symboliczne znaczenie. Nie jest to tylko walka o punkty, ale spotkanie, którego stawką jest ogromny prestiż.
Niestety z powodu remontu sektora dla kibiców drużyn przyjezdnych, wielkiego widowiska nie zobaczą w zorganizowanej grupie sympatycy Ruchu. Część sektora stadionu przy ulicy Kresowej została znacznie zdewastowana przez pseudokibiców Jagielloni Białystok jeszcze w ubiegłym sezonie, stąd decyzja działaczy Zagłębia. Jest to pewnego rodzaju rewanż sosnowiczan za wiosenny mecz na Cichej, kiedy to fani „z drugiej strony Brynicy” nie obejrzeli spotkania z udziałem swoich ulubieńców. W tej sytuacji kibicom „Niebieskich” nie pozostanie nic innego jak zjawić się na Stadionie Ludowym jako incognito. Alternatywą była jeszcze możliwość obejrzenia kilkunastominutowego skrótu meczu w TVP 3, jednak z przyczyn finansowych stacja telewizyjna i włodarze Zagłębia nie doszli do porozumienia w tej sprawie.
Sosnowiczanie są wymieniani jako główni pretendenci w walce o awans do Idea Ekstraklasy. Do tej pory zwyciężyli Podbeskidzie Bielsko-Biała (2:1) oraz – w ramach pierwszej rundy Pucharu Polski – Nysę Zgorzelec (3:1), ale ulegli Widzewowi (2:5). Wysoka porażka nie odzwierciedla faktycznej siły drużyny, bo podopieczni Krzysztofa Tochela byli równorzędnym partnerem dla Łodzian i mieli wiele okazji do zdobycia bramek. Szkoleniowiec Zagłębia już na początku roku poukładał zespół na tyle umiejętnie, że ten stał się groźny dla wszystkich rywali. Drobne korekty w składzie powodują, że obecnie sosnowiczanie są jedną z najmocniejszych ekip drugiej ligi.
Natomiast złe wieści dochodzą z Cichej. „Niebiescy” rozgrywki rozpoczęli od falstartu – porażka z Widzewem (0:2) oraz niezwykle szczęśliwe zwycięstwo z ŁKS-em (1:0). Po raz kolejny nadspodziewanie szybko odpadli z Pucharu Polski. Tym razem na korzyść Okocimskiego Brzesko (2:4), a na dodatek po dogrywce przez co zawodnicy Ruchu stracili spory zapas sił przed najbliższym meczem. Trener Fornalak ma duże kłopoty ze składem, zwłaszcza z formacją obronną, bowiem kilku zawodników narzeka na kontuzje lub bierze udział w zgrupowaniu swoich reprezentacji. Na boisko Stadionu Ludowego nie wybiegną m.in. Bartos, Błażejewski, Kutschma, Mrózek i Musiał. Za to prawdopodobnie do dyspozycji szkoleniowca będzie Grzegorz Rajman i nowy nabytek klubu – 22-letni Przemysław Łudziński.
Jakby tego było mało, szokujące dla chorzowian wiadomości przyniosło czwartkowe posiedzenie WD PZPN. Otóż Ruch został ukarany odjęciem sześciu punktów i czternastomiesięcznym zakazem transferów (tym samym nieaktualna jest sprawa pozyskania Tomasza Owczarka). Ponadto „Niebiescy” mogą stracić wszystkich nowo zakupionych graczy. Owa decyzja została podjęta na skutek nie realizowania zaległych zobowiązań wobec dawnych zawodników, trenerów i pracowników czternastokrotnego mistrza Polski oraz zaległości z tytułu opłat transferowych jakie klub ma wobec innych drużyn. Kara odjęcia punktów dotknęła wcześniej Piast Gliwice i Widzew Łódź. Decyzja o nałożeniu jej na następny zespół jest kolejną kompromitacją PZPN. Związek stara się zatuszować własny bałagan – zamiast oczyszczać swoje struktury, „dba” o porządek w klubach należących do federacji nakładając na nie surowe i radykalne grzywny. Istny cyrk...
Zagłębie jest zdecydowanym faworytem i każdy inny wynik niż jego wygrana będzie uważany za niespodziankę. Należy jednak pamiętać, że jest to konfrontacja specjalna – derby regionu, rywalizacja między „gorolami” a „hanysami” – i paść może tutaj każdy rezultat. Sporą część kadry Ruchu stanowią zawodnicy rzeczywiście związani ze Śląskiem, dlatego to spotkanie powinno wyzwolić w nich sporą chęć walki. A jeśli „Niebieskim” dopisze jeszcze takie szczęście jak w meczu z Łódzkim KS to w sobotni wieczór chorzowscy kibice powinni być zadowoleni. Rozjemcą spotkania będzie Piotr Aleksandrowicz (Mazowiecki ZPN). Początek „świętej wojny” o godz. 17:00.




