Ruch Chorzów - chorzowska piłka nożna

RuchChorzow.com - największy serwis piłkarski o Niebieskich

» Nowości

Pomeczowe wypowiedzi Bizackiego i Bonka

Krzysztof Bizacki:

Czy czuje się Pan bohaterem tego spotkania?

- Nie, grała cała drużyna. Razem wywalczyliśmy zwycięstwo i to jest najważniejsze. Mogliśmy wygrać 2:0, lub 3:0, ale zmarnowaliśmy sytuacje. Najważniejsze jest, że walczymy. Mam nadzieję, że to zwycięstwo zapoczątkuje kolejne.

ŁKS był groźny, ale zabrakło mu jakby napastników. Sądzi pan, że jest to taki tygrys bez głowy? ŁKS ma tylko jeden punkt, a w dodatku nie ma bramki na swoim koncie.

- Trudno powiedzieć, my też mieliśmy sytuacje a nie powinniśmy przegrać meczu na Widzewie. Było wtedy kilka sytuacji. Taka jest piłka, raz się wygrywa raz przegrywa. Wydaje mi się, że niezasłużenie przegraliśmy na Widzewie, a tu z przebiegu gry powinien być remis. No, ale mamy 3 punkty i z tego się cieszymy. To jest najważniejsze.

Będzie to początek podróży Ruchu w górę tabeli?

- Ja mam taką nadzieję, że będziemy walczyć i zdobywać punkty. To jest dla nas najważniejsze.

Nie jest Pan zaskoczony nikłą frekwencją jest tylko 1500 osób?

- Na pewno jest to okres wakacyjny, ludzie odpoczywają. Na pewno musimy przekonać do siebie kibiców po tamtej rundzie. Z pewnością, będziemy w każdym meczu walczyć i dawać z siebie wszystko. Jak będzie walka to i będą punkty.

Gdy Pan wybiegał na bramkarza, kiedy była decyzja do mijania czy strzału?

- Mi się wydaje, że chyba czekał na moją lewą nogę. Akurat poszedłem na moją słabszą nogę i udało się strzelić.

Kto asystował przy Pana bramce?

- To był Grzegorz Bonk. Naprawdę obsłużył mnie świetnym prostopadłym podaniem. Takich podań nam brakuje. Jest to chyba klucz do zwycięstw.


Grzegorz Bonk:

Bałem się, że Leszczyński może tą piłkę przeciąć. Na szczęście tak się nie stało, a Krzysiu zachował się jak profesor. W pierwszych 10 minutach mieliśmy 2-3 sytuacje. Później Mariusz w drugiej połowie miał ekstra sytuację. Trudno. Ważne, że wygraliśmy i nie ważne, w jakim stylu. Cieszy mnie to, że zagraliśmy z tyłu na zero, bo na Widzewie straciliśmy przypadkowe bramki, bo pierwsza to po rykoszecie, a druga bramka to już kuriozum.

Dodał: Red, dnia 06.08.2005, 15:28 :: komentarze []
 

Zmiany

• 10.11.06
Nowe Zdjęcie -
Kibicki

• 01.11.06
Nowa Sonda -
Sonda

• 31.10.06
Nowe zdjęcia -
Graffiti

• 21.10.06
Ruch - Stal -
Fotogaleria

Poprzedni mecz

Następny mecz

Tabela

Sonda

W którym meczu Ruch zapewni sobie utrzymanie ?
 
 
 
Wyniki

Artykuły

Fotoreportaże

 
 
 
Copyright © 2004-2007 RuchChorzow.com. Wszelkie Prawa Zastrzeżone. Sponsor serwisu - bet-at-home.com