» Nowości
Ruch Chorzów - Łódzki KS 1:0 (0:0). Grali jak zawsze, wygrali jak nigdy.
Ruch po wyrównanym meczu wygrał piątkowy mecz z ŁKS Łódź, 1:0 po golu Krzysztofa Bizackiego. - Wygraliśmy dzisiaj z drużyną piłkarsko lepszą od nas. Z tego się cieszę podwójnie – powiedział po meczu Dariusz Fornalak. I miał rację, ponieważ momentami przyjezdni zamykali Chorzowian na własnej połowie i groźnie atakowali.
„Niebiescy” rozpoczęli spotkanie od dwóch groźnych akcji z udziałem Mariusza Śrutwy. Był on jednak dzisiejszego dnia nie skuteczny i nie zdołał pokonać Bogusława Wyparły w dobrych sytuacjach.
W 16 minucie dali we znaki się obronie Ruchu, zawodnicy ŁKS. Najpierw Igor Sypniewski groźnie strzelał, piłka minęła jednak słupek bramki. Później błąd popełnił niepewnie broniący dziś Sebastian Nowak i z linni bramkowej piłkę musiał wybijać Marcin Klaczka. - Takie sytuacje zdarzają mi się nie pierwszy raz w karierze. Zawsze staram się asekurować bramkarza, trzeba też mieć trochę szczęścia - uśmiechał się rosły piłkarz.
Ruch grał z pomysłem tylko w pierwszych dziesięciu minutach i zaraz po przerwie. - Zaręczam, że taktyka była inna - mówił trener Dariusz Fornalak, trener po przebytej anginie nie miał siły się cieszyć.
Bramka padła po akcji Grzegorza Bonka. Po dużym zamieszaniu w środku pola prostopadłą piłkę posłał właśnie, Bonk, do piłki dobiegł Bizacki, zwodem położył na ziemię Wyparłę i wpakował piłkę do pustej bramki. – Nie czuję się bohaterem, mecz grała cała drużyna, mam nadzieję, że to spotkanie zapoczątkuje kolejne wygrane – skomentował po meczu Bizacki.
Po strzelonej bramce piłkarze Ruchu cofnęli się do defensywy. Wielu dogodnych sytuacji nie wykorzystali jednak łodzianie.
W końcówce meczu stu procentową sytuację miał, Śrutwa który w sytuacji sam na sam przegrał pojedynek z bramkarzem rywali. - Później Mariusz w drugiej połowie miał ekstra sytuację. Trudno. Ważne, że wygraliśmy i nie ważne, w jakim stylu. Cieszy mnie to, że zagraliśmy z tyłu na zero,
Drużyna Ruchu z problemami, ale jednak dowiozła satysfakcjonujący rezultat do ostatniej minuty i to jest najważniejsze. Co prawda nie było tak łatwo jak wiosną, ale liczą się punkty. Następny mecz Chorzowski Ruch rozgrywa w sobotę 13 sierpnia na stadionie w Sosnowcu z tamtejszym Zagłębiem. Na ten mecz organizowany jest wyjazd spod parkingu koło hali. Zbiórka o godzinie 14:00. Cena wyjazdy 20zł (bilet + przejazd).
Ruch Chorzów - ŁKS Łódź 1:0 (0:0)
1:0 - 47` Bizacki
Ruch: Nowak - Myszor, Klaczka, Bartnik - Foszmańczyk (Smarzyński 70'), Pulkowski (Wawrzyńczok 60'), Bonk, Petasz (Balul 80'), Ćwielong - Bizacki, Śrutwa.
ŁKS: Wyparło - Kościuk, Sierant (Rączka 71'), Leszczyński, Radunović - Łakomy, Kłus, Łochomski (Sotirović 64'), Mysona - Byrkaniczkow (Kamiński 81'), Sypniewski.
Kartki: Foszmańczyk, Petasz (Ruch) - Sierant, Łochomski (ŁKS).
Widzów: 2500
Sędzia: Adam Konarski (Wielkopolski ZPN)




