» Nowości
Analiza gry rywala - ŁKS Łódź
Chcielibyśmy państwu przedstawić kolejnego rywala, z którym przyjdzie nam toczyć boje o drugoligowe punkty. Tym razem 5 sierpnia o godzinie 19:00 na Cichej zagramy z ŁKS-em Łódź. Mecze rozgrywane na stadionie Ruchu z tym właśnie przeciwnikiem od niedawna pozostawają w pamięci kibiców. 3 maja 2004 roku w meczu prowadziliśmy do przerwy 2-0, kiedy na boisko wkroczyli chuligani i zepsuli to piękne, gorące, nie tylko święto państwowe, ale przede wszystkim święto piłkarskie. Kolejny mecz tych klubów na boisku w Chorzowie zapisało się tym, że w meczu padło, aż siedem bramek. Drużyna Ruchu pokonała łodzian 6-1. Ile dalibyśmy, aby teraz, znów ten mecz przyniósł sporo emocji, ale raczej związanych z pięknem futbolu, a niżeli tym, co wydarzyło się 3 maja 2004 roku. W pierwszym swoim meczu rozegranym na stadionie Piasta Gliwice ŁKS Łódź bezbramkowo zremisował z Polonią Bytom.
ZESPÓŁ:
Drużyna ŁKS-u powstała w 1908 roku, od początku klub przyjął barwy biało-czerwono-białe.
Prezesem zespołu jest pan Roman Stępień, a trenerem od listopada 2004 roku pan Dragon Dostanić. ŁKS sięgał po tytuły Mistrzów Polski dwukrotnie. Po raz pierwszy w 1958 oraz w 1998 roku.
DRUŻYNA:
Po ostatnim sezonie, w, którym ŁKS zajął ostatecznie 9 miejsce w tabeli odeszło wielu zawodników, a przybyło zaledwie kilku. Jeszcze w ostatnim sezonie do klubu z Łodzi przyszedł dosyć znany piłkarz wychowanek ŁKS-u, grający m.in. w Śląsku Wrocław, RKS-ie Radomsko czy Wiśle Kraków – Igor Sypniewski.. Jest on jednakowoż największą gwiazdą w tym zespole.
TRANSFERY:
Do klubu z Łodzi przybyli m.in. Łukasz Hind. (Kotwica Kołobrzeg), Artur Kościsk (GKS Bełchatów), Tomasz Rączka (powrót z wypożyczenia), Witold Sabela (powrót z wypożyczenia)
Z klubu odeszli m.in. Marcin Dopierała (Ceramika Paradyz), Paweł Goplański (Stal Głowno),
Adrian Kasztelan, Sebastian Przybyszewski (Hetman Zamość), Sławomir Słowiński (powrót z wypożyczenia) oraz Mariusz Bardelski, Deja Stojković i Rafał Wodniok (wszyscy szukają klubów).
TAKTYKA:
Wyparło, Sierant, Kościuk, Łakomy, Rączka, Łochowski, Kłus, Mysona, Leszczyński, Niżnik, Sypniewski
PODSUMOWUJĄC:
Klub z Łodzi znacząco nie powinien nam zagrozić w zdobyciu trzech punktów w tym meczu. Naszym atutem będzie na pewno to, że zagramy na własnym stadionie i przed własną publicznością, która jest jakoby 12-tym zawodnikiem na boisku. Także transfery, biorąc pod uwagę jednostki personalne mamy lepszy od ełkaesiaków. Więc niedostaje nam nic innego jak tylko przyłożyć się do tego meczu i odnieść cenne zwycięstwo, które pomoże nam w odniesieniu dobrej i bezpiecznej pozycji na koniec sezonu.




