» Nowości
Zapowiedź meczu Widzew Łódź - Ruch Chorzów (godz. 19:00)
Lepszej inauguracji sympatycy z Łodzi oraz Chorzowa nie mogli sobie wymarzyć. W pierwszej kolejce nowego sezonu przy alei Piłsudskiego, tamtejszy Widzew podejmować będzie inną wielką markę – chorzowski Ruch. Z pewnością będzie to olbrzymie wydarzenie, bowiem spotkanie tych dwóch utytułowanych dla polskiej piłki klubów jest oficjalnie określane meczem przyjaźni.
Zgoda między obiema ekipami została podpisana podczas ostatniego meczu drużyn na Cichej w połowie kwietnia. Wtedy kibice Widzewa w liczbie trochę ponad pół tysiąca zasiedli w sektorze gospodarzy i wspólnie dopingowali swoich ulubieńców. Wzajemna sympatia spowodowała, że teraz chorzowscy fani na wyjazdowy mecz do Łodzi zorganizowali specjalny pociąg (zbiórka w niedzielę o godz. 12:00 na stacji PKP Chorzów-Batory. Koszt eskapady – 50 zł.). Widzewiacy zapowiedzieli już gorące przywitanie kibiców „Niebieskich” i wspaniałą, wręcz niezapomnianą atmosferę podczas samego meczu. Możemy więc liczyć na widowiskową oprawę potyczki.
W zeszłym sezonie łódzki zespół był bliski pierwszej ligi, jednak w spotkaniu barażowym nie sprostał Odrze Wodzisław. Współwłaściciel klubu, Zbigniew Boniek zapowiedział, że i tym razem jego drużyna będzie liczyć się w awansie do Idea Ekstraklasy. Przeczyć tym słowom mogły trochę letnie transfery. Z Łodzią pożegnało się kilkunastu graczy o znanych nazwiska i tworzących szkielet drużyny. W zamian do Widzewa trafiło grono młodych, utalentowanych, lecz wręcz nieznanych zawodników. Mimo tego sztab szkoleniowy i włodarze klubu uważają, że drużyna jest mocniejsza niż rok temu. A dowodem tego mogą być niezłe wyniki oraz gra w sparingach. – Mamy bardzo młodą drużynę, która jest głodna sukcesu. Zawodnicy chcą się pokazać i być może coś z tego będzie – ocenił szkoleniowiec łodzian, Stefan Majewski.
Póki co panujący w Widzewie optymizm i dobrą atmosferę zmącił w czwartek Wydział Dyscypliny PZPN karząc klub odjęciem dziewięciu punktów oraz zapłatą 30 tys. zł. Jest to konsekwencja nieprawidłowości w przekształceniu łódzkiej drużyny, które miały miejsce niemal rok temu. Na dodatek szefowie Widzewa – Zbigniew Boniek oraz Wojciech Szymański zagrozili odejściem z piłki, jeżeli w dalszym ciągu miasto nie będzie chciało wspierać klubu.
Chorzowianie nie mają aż takich aspiracji jak ich niedzielny przeciwnik. Owszem wszyscy, głównie kibice, chcą uciec z drugoligowej szarzyzny, ale należy pamiętać, że kandydatów do awansu jest kilku i mają oni lepiej poukładane sprawy kadrowo-organizacyjne od Ruchu. Chociaż trenerowi Fornalakowi nie postawiono żadnego ultimatum to w każdym meczu zawodnicy mają grać o trzy punkty.
Po ostatnim sparingu zespół Ruchu przygotowywał się do rozgrywek już w zupełnym spokoju. W tym czasie zdążono zakontraktować 22-letniego bramkarza Jarosława Paśnika, wcześniej grającego w stołecznej Polonii. Nadal prowadzi się rozmowy z rówieśnikiem nowego golkipera – Przemysławem Łudzińskim, napastnikiem Amiki Wronki.
Sztab szkoleniowy mogą martwić liczne urazy podstawowych piłkarzy. Dużym osłabieniem jest absencja m.in. Dawida Bartosa. Mimo tego szkoleniowiec Ruchu na najbliższe spotkanie wybierze taktykę z czterema obrońcami. Do grona tych, którzy przez jakiś czas nie znajdą się na boisku należą jeszcze: Błażejewski, Mrózek, Musiał, Petasz oraz Rajman. Większe pole manewru ma Stefan Majewski, który nie może skorzystać z usług tylko Pawła Kowalczyka.
Kibicowska przyjaźń przyjaźnią, jednak z tego powodu nie ma co liczyć na wzajemne grzeczności ze strony piłkarzy. Każda ze stron oczekuje zwycięstwa, dlatego należy się spodziewać walki o każdy metr boiska. – Nie jedziemy do Łodzi po to aby przegrać. Widzew może i jest faworytem, ale tanio tam skóry nie sprzedamy – przewiduje Dariusz Fornalak. Początek szlagieru o godz. 19:00, a obecność każdego szanującego się kibica Ruchu czy Widzewa – obowiązkowa.




