» Nowości
Pomeczowe wypowiedzi trenera i testowanego napastnika
Trener Dariusz Fornalak: - Piłka nożna polega na zdobywaniu bramek i wygrywa ta drużyna, która zdobędzie ich więcej. Dzisiaj tym zespołem było Podbeskidzie. Nam zabrakło niestety skuteczności i konsekwencji z tyłu. Pierwsza bramka to prezent Marcina Klaczki, który nie może się zdarzyć w II lidze. Druga – piękny strzał Gierczaka i trzecia wszyscy widzieli. Gramy przeciwnikowi na kontrę. Nie będę tutaj wymieniał nazwisk i wypominał błędów. Nieprzypadkowo jakoś gra w II połowie była inna i to mnie martwi. Niestety wszystkich spotkań i wszystkich gier kontrolnych nie można rozgrywać jednym składem i zawsze te zmiany muszą być. Zawodnicy różni dostają swoją szansę, jedni ją wykorzystują, inni nie. Na pewno któryś już tam, drugi, trzeci, czwarty sparing i nie wszyscy zawodnicy potwierdzają żeby grać. Na pewno nie wiążemy przyszłości z Holewińskim, nie pokazał się tutaj w tej grze. Był mocno zdenerwowany i życzę mu wszystkiego najlepszego ale zawodnikiem Ruchu nie będzie. Fedoruk pokazał, że coś tam w niego drzemie. Pamiętam kiedy występował jeszcze razem z ojcem na boisku. Powiem tak: na pewno mu się przyjrzymy, bo w jednym 45 minut to nie wiele mógł pokazać. Pytlarz - Fizycznie nie byłby nam wzmocnieniem. Wydaje mi się że decyzje na temat braci Jędrowskich i Koźmińskiego zapadną najpóźniej jutro lub dzisiaj. W sobotę z Walką, nie wiem jeszcze gdzie bo chcielibyśmy grać u nich ale tam boisko jest w remoncie, a w okolicy nie ma boiska żeby można było ten mecz zagrać. Jeśli nie będzie innego wyjścia zagramy tutaj, aczkolwiek nie wiem jeśli ta pogoda będzie się utrzymywać i te opady będą takie ciągłe to też nam szkoda grać co 3 dni tutaj meczów. Dlatego poszukamy może coś jeszcze znajdziemy. Także lokalizacja jest do uzgodnienia. Co do bramkarzy – trudno kogoś wziąć żeby sugerował, że jest tylko 3 bramkarzem, bez sensu... Sytuacja może nas zmusić do tego, że będziemy mieć tylko 2 bramkarzy, aczkolwiek jest to na poziomie II ligi niezbyt komfortowa sytuacja. Zawsze decydujące zdanie ma Ryszard Kołodziejczyk, być może on jest tak wybredny, ale jak rozmawialiśmy to rzeczywiście jest problem i pewnie nie tylko nasz problem, bo żeśmy pomawiali z innymi ludźmi, którzy bramkarzami się zajmowali i generalnie jest to wielki problem.
Adrian Fedoruk: - Pierwsze kroki na boiskach stawiałem w drużynach juniorskich, później w IV lidze, przez ostatnie 2 lata występowałem w rezerwach Legii Warszawa. Jestem wolnym zawodnikiem. 30 czerwca wygasła mi umowa z Legią. W zasadzie Legia jest jeszcze właścicielem mojej karty, ale będziemy coś kombinować. Miałem sytuacje, w których mogłem pokusić się o bramki w dzisiejszym spotkaniu, było ich myślę dwie, cóż nie udało się. Miałem troszeczkę przerwy spowodowanej kontuzją. Podczas treningu nadciągnąłem mięsień czworo głowy i troszkę pauzowałem, ale i tak, na powiedzmy dzień dzisiejszy jestem w miarę zdolny i zadowolony z tego jak się czuję, może jeszcze nie jak gram, ale jak się czuję. Zobaczymy, będę pracował dalej. Dzisiaj w dwójce z Mariuszem Śrutwą w przedzie graliśmy. To znaczy ja się czuję na tej pozycji bardzo dobrze, nawet można powiedzieć najlepiej. Jeszcze nie rozmawiałem z trenerem, ale myślę, że jak zostanę będę chciał walczyć o to miejsce w składzie.




