» Nowości
Rajman: "Ruch ma ciekawe perspektywy przed sobą"
Grzegorz Rajman od siedmiu lat, z krótką przerwą na epizod w Wodzisławiu, przywdziewał barwy Rozwoju Katowice. 30-letni aktualnie pomocnik był bliski w ostatnim sezonie wywalczenia drugi raz z rzędu brązowych butów, czyli tytułu najlepszego piłkarza śląskiej grupy III ligi. W końcowym sukcesie przeszkodziła Rajmanowi kontuzja odniesiona w przedostatniej kolejce sezonu. Mimo to gracz ten wpadł wreszcie w oko kilku drugoligowym zespołom. - Jakiś czas temu ofertę przedstawiła mi Polonia Bytom. Ostatnio padła konkretna propozycja z Górnika Polkowice, ale wybrałem Ruch i mam nadzieję, że dobrze zrobiłem - stwierdził Grzegorz Rajman. Czym jednak skusił go nasz klub skoro lepszą ofertę pod względem finansowym zaoferował mu Górnik? - Ruch to tradycja i wielkie wyzwanie. Skusiła mnie jednak przede wszystkim osoba Mariusza Klimka. Widać, że ten człowiek chce dobrze dla tego klubu i za jego sprawą Ruch ma ciekawą przyszłość i perspektywy przed sobą. Dlatego zdecydowałem się, na podpisanie kontraktu na Cichej, a nie w Polkowicach.
- Ponoć pewną przeszkodą w transferze był etat na kopalni?
- Jako gracz Rozwoju Katowice byłem zatrudniony w kopalni KWK Wujek. Przy przejściu do Ruchu ważną kwestią było załatwienie na rok czasu bezpłatnego urlopu na kopalni. Sprawa jest w dalszym ciągu załatwiana przez chorzowskich działaczy, ale wszystko jest na dobrej drodze. Jest to do przeskoczenia.
- Czego oczekujesz od tego transferu?
- Jako ambitny zawodnik stawiam sobie zawsze wysokie cele. Jestem przekonany, że jesienią Ruch będzie się prezentował zdecydowanie lepiej niż w ostatniej rundzie. Liczę na to, że będziemy w każdym meczu walczyli o zwycięstwo. Zresztą w tym sezonie II liga będzie niesamowicie ciekawa. Co drugi mecz, to będą derby, czyli spotkania o najwyższą stawkę. Takie mecze mobilizują piłkarzy i elektryzują kibiców. Dla takich przeżyć wybrałem chorzowski Ruch, bo można tutaj liczyć, że chociażby na derby z GKS Katowice przyjdzie nawet 10.000 kibiców!
- Od kilku tygodni masz problemy z nogą. Chodziłeś nawet o kulach. Jak szybko zatem wrócisz do pełni zdrowia?
- Miałem pękniętą tylnią krawędź kości piszczeli. Od wczoraj jednak już biegam. Pierwszy tydzień obozu w Wiśle poświęcę zapewne na stopniowe wejście w rytm treningowy, a potem powinienem dołączyć już do reszty drużyny. Tym sposobem do pierwszego meczu ligowego z moim zdrowiem wszystko powinno być w porządku.
- Pierwsze wrażenia po spotkaniu się z nowymi kolegami i trenerem?
- Bardzo pozytywne. Atmosfera w drużynie jest fajna. Buduje się ciekawy zespół oparty na zawodnikach ze Śląska. A trener? Dariusza Fornalaka znam ze współpracy w Rozwoju Katowice i mam o nim jak najlepsze zdanie. Treningi były ciekawe i urozmaicone. Doszło nawet do tego, że po tym jak został asystentem trenera Wyrobka, przyjechaliśmy z kilkoma kolegami z Rozwoju do trenera Fornalaka, z prośbą aby wrócił do Katowic.
ruch.chorzow.pl
Dodał: Mishtall, dnia 06.07.2005, 10:58 :: komentarze []



