» Nowości
Ruch Chorzów nie jest żadną konkurencją dla innych drugoligowych klubów
Czasy, gdy marzeniem prawie każdego piłkarza była gra w Ruchu Chorzów, to już przeszłość. Niebieska koszulka znacznie straciła na wartości.
Dariusz Fornalak, trener chorzowskiej drużyny, podkreśla, że znalezienie chętnych do grania w zespole 14-krotnego mistrza Polski wcale nie jest takie proste - najlepszy przykład to Damian Galeja, który po okresie spędzonym w Ruchu Radzionków miał dołączyć do kadry "niebieskich". Galeja uzgodnił już warunki kontraktu i na koniec podpisał umowę z... Polonią Bytom. - Jeżeli nie chce u nas grać nawet wychowanek, to już dobrze nie jest - wzdycha trener.
Rządzi pieniądz
Ruchowi odmówił też Ivo Zubrzycki. 20-letni napastnik Znicza Pruszków wybrał ofertę Jagiellonii Białystok. Adam Majewski (ostatnio Lech Poznań) też ponoć bardziej ceni sobie ofertę Kujawiaka Włocławek, a Mariusz Masternak - Podbeskidzia Bielsko-Biała.
- Czasy, gdy piłkarze zabijali się, żeby zagrać w Ruchu, minęły i nie wiadomo, kiedy wrócą. Dziś nie jesteśmy już żadną konkurencją dla wielu drugoligowych klubów, których nazwy - z całym szacunkiem - jeszcze niedawno niewiele znaczyły - przyznaje Fornalak.
- Sportem w obecnych czasach rządzi, niestety, pieniądz, przez co Ruch Chorzów nie jest już klubem marzeń - mówi szkoleniowiec. - Dlatego trzeba się cieszyć, że chce u nas grać chociażby taki chłopak jak Pulkowski - dodaje.
Dla Michała Pulkowskiego, 26-letniego wychowanka Agrykoli Warszawa, nazwa Ruch na szczęście jeszcze coś znaczy. - Ofert z wyższych klas rozgrywkowych, do tego z klubów o takich tradycjach, po prostu się nie odrzuca - uważa były piłkarz Znicza (III liga). Pulkowski podpisał dwuletni kontrakt, prawdopodobnie na taką samą umowę zdecyduje się też Piotr Plewnia. Decyzja o tym czy w drużynie zostaną Konrad Koźmiński i Piotr Petasz zapadnie dopiero po rozpoczynającym się dziś zgrupowaniu w Wiśle.
Sztab szkoleniowy "niebieskich" interesuje się też piłkarzami Ruch Radzionków Marcinem Klaczką, 30-letnim obrońcą i Grzegorzem Bonkiem, 28-letnim pomocnikiem, a także Piotrem Jarominem, 24-letni pomocnikiem Sparty Lubliniec (IV liga).
Trwają też rozmowy z Tomaszem Twardawą (Zagłębie) i Tadeuszem Bartnikiem (GKS Katowice).
W Ruchu zostaje Michał Smarzyński, trwają rozmowy z Edwardem Stanfordem, Arturem Błażejewski, Krzysztofem Bizacki i Dawidem Bartosem (wstępnie zaakceptował warunki nowej umowy). Dodajmy, że działacze Ruchu Chorzów rozwiązali wczoraj za porozumieniem stron kontrakty z Mariuszem Unierzyskim i Pawłem Sibikiem.
Jeszcze nie zacząl, a już awansował
Funkcję trenera rezerw Ruchu przyjął Marcin Molek. - To będzie dla mnie debiut na trenerskiej ławce. Nie chciałbym zabierać chłopakom miejsca w drużynie, ale liczę, że w kilku meczach jeszcze zagram. Mam nadzieję, że to nie oznacza końca mojej kariery. Może jeszcze wrócę na boisko jako piłkarz? - zastanawia się 27-letni Molek.
Mimo, że rezerwy spadły wiosną do A-klasy, to w nowym sezonie prawdopodobnie znowu będą rywalizować w "okregówce" w której zwolniło się jedno miejsce po połączeniu sekcji piłki nożnej Olimpii Piekary Śląskie i Andaluzji Brzozowice. - Czyli jeszcze nie zacząłem pracy, a już mam awans - śmiał się Molek.
Gazeta Wyborcza
Dodał: Mishtall, dnia 05.07.2005, 09:37 :: komentarze []



