» Nowości
Żona najważniejsza
Michał Pulkowski prawdopodobnie będzie pierwszym nowym piłkarzem, który podpisze kontrakt z Ruchem. Zawodnik miał podpisać umowę już wczoraj, ale w drodze do Chorzowa zatrzymały go inne obowiązki (żona piłkarza jest w ciąży). Kontrakt ma podpisać dziś. 26-letni pomocnik pochodzi z Warszawy, ostatnio grał w Zniczu Pruszków, z którym "niebiescy" rywalizowali w barażach o prawo gry w II lidze.
Pulkowski jest wychowankiem Agrykoli Warszawa, grał też Marcovii Marki, Mazurze Karczew, Hutniku Warszawa, Koronie Góra Kalwaria, rezerwach Legii i Świcie Nowy Dwór Mazowiecki.
Ruch jest też zainteresowany innymi piłkarzami Znicza: Ivo Zubrzyckim i Radosławem Majewskim. Trener Dariusz Fornalak zaprzeczył, jakoby namawiał do gry w Ruchu Mariusza Masternaka z Pogoni Szczecin. Od przyszłości GKS-u Katowice zależy, czy do kadry Ruchu dołączy Tadeusz Bartnik. Trwają rozmowy w sprawie pozyskania Tomasza Twardawy z Zagłębia Sosnowiec. Niewykluczone, że wróci pomysł pozyskania Łukasza Antczaka (skończył mu się kontrakt z Zagłębiem), który miał już grać w Chorzowie wiosną, a także Adama Majewskiego, 32-letni doświadczonego pomocnika (270 spotkań w I lidze), który był ostatnio zawodnikiem Lecha Poznań (zawodnik ma też propozycję z Kujawiaka Włocławek).
Wczorajsze zajęcia poprowadził już Dariusz Fornalak, który w środę był nieobecny, ponieważ załatwiał sprawy służbowe w Warszawie. - Dostałem licencję trenerską na najbliższe pół roku - tłumaczył. - Przygotowuję się do napisania pracy, która pozwoli uzyskać uprawnienia bez ograniczeń - dodał.
Po zajęciach piłkarze zostali zaproszeni na indywidualne rozmowy. Pierwszy do gabinetu Krzysztofa Ziętka, dyrektora klubu, wszedł Bizacki, który od 1 lipca jest wolnym zawodnikiem. - Mam kilka ofert, ale nic konkretnego - mówił piłkarz, który ostatecznie nie zadecydował, czy nadal będzie grał w Ruchu. - Na początku przyszłego tygodnia wszystko się wyjaśni. Liczę, że zostanę - dodał. W Chorzowie zostaje Sebastian Nowak. - A gdzie ja będę jechał - żartował bramkarz "niebieskich".
Z boku wysiłkom kolegów przyglądał się Piotr Mosór, o którym też mówiło się, że pożegna się z Cichą. - Na razie dochodzę do siebie po operacji kolana. Nie podjąłem jeszcze decyzji, co będę robił potem - mówił piłkarz.
Gazeta Wyborcza
Dodał: Red, dnia 01.07.2005, 07:58 :: komentarze []



