Ruch Chorzów - chorzowska piłka nożna

Typuj w Bwin na Ruch Chorzów! Zaklady bukmacherskie na www.bwin.com

» Wyniki meczy Ligi Polskiej

Brak bannerów!
Kolejka nr
18 czerwiec 2005r
Widzów: 1500 osób
Sędziował: Grzegorz Bartosik (Lubelski ZPN)
 
Znicz Pruszków24Ruch Chorzów
Bramki
   12'Rafał Wawrzyńczok
   20'Mariusz Śrutwa
   43'Rafał Wawrzyńczok
Chi-Fon45'   
   49'Mariusz Śrutwa
Pulkowski65'   
Kartki
Pulkowski    
    Krzysztof Bizacki
Zmiany
Wiśniewski (61') Chałas
Wojciech Musiał (67') Michał Smarzyński
Leszek Pokładowski (75') Artur Toborek
Łukasz Janoszka (77') Krzysztof Bizacki
Chi-Fon (82') Komorowski
Skład
1Pazdan
2Piotrowski
3Stawicki
4Kokosiński
5Herman
6Majewski
7Zubrzycki
8Kułkiewicz
9Pulkowski
10Wiśniewski
11Chi-Fon
Sebastian Nowak1
Dawid Bartos2
Paweł Sibik3
Alexander Kutschma4
Tomasz Foszmańczyk5
Artur Toborek6
Michał Smarzyński7
Rafał Wawrzyńczok8
Krzysztof Bizacki9
Mariusz Śrutwa10
Piotr Ćwielong11
Relacja

Znicz Pruszków przegral z Ruchem Chorzów 2:4 (1:3) w pierwszym meczu barazowym o druga lige pilkarska. Rewanz odbedzie sie 22 czerwca. Dla gospodarzy bramki strzelali Chi-Fon oraz Pulkowski, w druzynie Ruchu po 2 trafienia zaliczyli Wawrzynczok oraz Srutwa.

Mieli racje ci, którzy wyrokowali, ze Znicz Pruszków to najslabszy z grona zespolów grajacych w barazach i Ruch nie powinien miec z nim zadnych klopotów. Na dodatek chorzowianie przystapili do sobotniego barazu w Pruszkowie wyjatkowo skoncentrowani. - Sa takie druzyny jak Legia Warszawa, Wisla Kraków, Górnik Zabrze czy wlasnie Ruch, które na swoja marke pracowaly latami. I dlatego w naszym przypadku jeden gorszy sezon nie moze zniwelowac calej tej historii - mówil chorzowski napastnik Mariusz Srutwa.

Poczatkowo przewazali gospodarze, ale wystarczyla chwila nieuwagi, by chorzowianie objeli prowadzenie. Mocny strzal zza pola karnego oddal Rafal Wawrzynczok i to wystarczylo. Podlamani pilkarze z Pruszkowa dosc dlugo podnosili sie po ciosie, a "niebiescy" nie planowali odpuscic. W 24. min dlugie prostopadle zagranie znów przynioslo efekt. Tym razem naprzeciwko bramkarza Znicza Pawla Pazdana wybiegl Srutwa, który sprytnym lobem podwyzszyl na 2:0. Kiedy wszyscy czekali, az sedzia zagwizdze na przerwe, zdazyly pasc jeszcze dwie bramki. Najpierw w 43. min znów Wawrzynczok zaprezentowal, jak silna ma lewa noge, a zaraz potem Ferdinand Chi-Fon ogral obronców Ruchu w polu karnym i poslal pilke w samo okienko bramki Sebastiana Nowaka.

Piec minut po przerwie Srutwa strzalem glowa podwyzszyl wynik na 4:1. Ruch prezentowal doskonala skutecznosc, byl to bowiem dopiero piaty strzal naszego zespolu w tym spotkaniu! W 65. min pieknym strzalem z okolo 25 m popisal sie Michal Pulkowski i zmniejszyl rozmiary porazki Znicza. Pod koniec meczu zespól gospodarzy przewazal, w 84. min chorzowian od straty gola uratowal slupek.

Przypominamy o rewanzowym spotkaniu Ruch-Znicz na Cichej. Wstep darmowy. Zachecamy do glosnego dopingu!

Wypowiedzi pomeczowe

Piotr Ćwielong: – Mieliśmy za zadanie zaatakować Znicz od początku, ostro na nich usiąść. Mecz nam się ułożył, ponieważ strzeliliśmy jako pierwsi bramkę i później grało nam się zdecydowanie lepiej. Niepotrzebnie straciliśmy 2 gole, bo na pewno wynik 0-4 był by już wynikiem przesądzającym o utrzymaniu. Teraz czekamy na mecz u siebie i na pewno przyjdzie dużo kibiców, więc musimy zagrać jeszcze lepiej niż w Pruszkowie.

Red: - Jak ocenisz grę przeciwnika?

Piotr Ćwielong: – Znicz bardzo młody i dobry zespół. Wybiegani, widać, że trener dobrze ich przygotował do rundy, poukładani, ambitni.

Red: - Rozmawiałeś już z trenerem o Twojej przyszłości w Ruchu?

Piotr Ćwielong: – Mam kontrakt do 2006r z Ruchem i na pewno zostanie wypełniony. Z trenerem jeszcze nie rozmawiałem, został nam jeszcze jeden ważny mecz, a potem wreszcie odpoczynek po, co tu mówić słabej rundzie. Oczekiwania kibiców były oczywiście inne. Mieliśmy walczyć o awans do I ligi, a nie utrzymanie w II.

Red: - Kiedy zaczynacie przygotowania do nowego sezonu?

Piotr Ćwielong: – Treningi prawdopodobnie zaczynamy 28 czerwca, więc wolnego mamy bardzo mało. Pierwszy mecz gramy 30 lipca.

---------------------------------------------------------------------

Rafał Wawrzyńczok: - Przed meczem była pełna mobilizacja i skupienie. Wiedzieliśmy, że będzie ciężko, bo to młody i ambitny zespół. Na początku nas przycisnęli, ale udało nam się z tego wyjść bez utraty bramki. Udało nam się strzelić jedną, drugą, trzecią i kontrolowaliśmy przebieg gry. Przed przerwą Znicz jeszcze zdołał nam strzelić bramkę i mieli jeszcze nadzieje, że ten mecz nie jest już przesądzony. Po przerwie Mariusz strzelił na 4:1 i znowu kontrolowaliśmy to, co działo się na boisku. W końcówce gospodarze strzelili nam drugą bramkę i było nerwowo, ale zdołaliśmy dowieźć korzystny wynik do końca i z tego się cieszymy. W rewanżu mamy przewagę, ale zagramy tak jak było by w pierwszym meczu 0:0 i damy z siebie wszystko.

---------------------------------------------------------------------

Mariusz Śrutwa: - Jak się utrzymamy w tej lidze, to na pewno nie będziemy mogli mówić o sukcesie, tylko o tym, że w tym nieszczęśliwym sezonie przynajmniej coś nam się udało. Ale daleki jestem od stwierdzenia, że II liga jest już pewna.

---------------------------------------------------------------------

Krzysztof Chrobak: - Chciałbym pochwalić swoich zawodników za serce. Za to, że potrafili zbudować ciekawe akcje i przez to stworzyli sporo zagrożeń. Zaprezentowaliśmy dobry poziom, ale kilka błędów w obronie spowodowało, że mecz zakończył się wynikiem takim, a nie innym. Szkoda, ale Ruch okazał się zespołem bardziej wyrachowanym, bardziej doświadczonym. Wszędzie mamy szansę wygrać i po to jedziemy do Chorzowa. Wiadomo, że dwie bramki różnicy to bardzo dużo, ale postaramy się zagrać tak jak w drugiej połowie.

Analiza

W barażach o utrzymanie się na zapleczu ekstraklasy „niebieskim” przyjdzie stoczyć walkę z zespołem o nazwie bardziej kojarzącej się z Polską Ligą Koszykówki, niż futbolem, albowiem Znicz Pruszków to jeden z utytułowanych koszykarskich sław. Ruchowi jednak nie przyjdzie grać na parkiecie, lecz na otwartym boisku w piłkę nożną, a korzystny wynik dwumeczu gwarantować będzie II ligę.

ZESPÓŁ

Pruszkowski Znicz powstał w 1923 roku, a więc jest młodszy od Ruchu Chorzów o 3 lata. Zainteresować może ciekawostka, że statut klubu zatwierdzono dopiero 5 lat później!
Obecnie na stadionie Znicza Pruszków remontowany jest sektor dla przyjezdnych, dlatego kibice ze Śląska wybierający się na ten ważny pojedynek nie zostaną wpuszczeni na stadion w zorganizowanej grupie.
Klub nie może poszczycić się również stanem nawierzchni boiska, która jest w fatalnym stanie...
Ogółem mówiąc piłkarze Znicza Pruszków nie odnieśli dotychczas większych sukcesów. Klub nie jest zanadto popularny, jako sekcja piłki nożnej jest to „numer 2”, kryje się w cieniu koszykarskiej sekcji niedawno świętującej awans do I ligi.
Prezesem zespołu jest Sylwiusz Mucha – Orliński.
Ciekawostką jest fakt, iż obecnym trenerem Pruszkowian jest Krzysztof Chrobak – niedawny szkoleniowiec Warszawskiej Poloni, a więc człowiek, który ma pierwszoligowe doświadczenie w swym fachu.
Głównie Pruszków kojarzy się w Polsce z czymś całkiem innym niż sport...

DRUŻYNA

Drużyna Znicza jest zorganizowaną „paczką”, która potrafi zaskakiwać rywali, a także sympatyków. Świadczy to o tym, że zima w Pruszkowie nie była zmarnowana. Po rundzie jesiennej zespół uplasował się na 8 miejscu w tabeli III ligi grupy I. Na wiosnę jednak wzięto się poważnie na gonienie czołówki, co zaowocowało meczami barażowymi.
W kadrze Pruszkowian występuje wielu młodych zawodników, związku z tym na boisku może brakować typowego piłkarskiego doświadczenia. Jednym z wyróżniających się zawodników pruszkowskich jest pomocnik Radosław Majewski (reprezentant Polski juniorów, rocznik 1986).
Między słupkami bramki Znicza stoi Paweł Pazdan. To dzięki jego niekonwencjonalnym paradom oraz świetną, równą formą Znicz Pruszów gra w sobotę i środę z chorzowskim Ruchem.
Także Ferdinand Chifon i Łukasz Pulkowski są znanymi postaciami w polskiej piłce. Ten pierwszy miał występy w I ligowych klubach min. GKS Katowice i Pogoń Szczecin.

KIBICE

Sympatycy „trójkolorowych” (żółto – czerwono – niebiescy) są lokalnym Fan Klubem Legii Warszawa. Podczas meczy o ligowe punkty potrafią zorganizować tzw. „młyn” liczący nie więcej niż 20 głów. Gdy jednak dochodzi do poważniejszych i bardziej emocjonujących konfrontacji miejscowi zaskakują i zbierają się w większej liczbie w „młynie”. Nie darzą się jednak sympatią z kibicami Jagiellonii Białystok.

TAKTYKA

Podopieczni trenera Chrobaka grają formacją 4-4-2. Trzon zespołu będzie na pewno stanowić Ferdinand Chifon – jeden z doświadczonych zawodników Znicza oraz Łukasz Pulkowski – również zaskakujący i mający występy w wyższej lidze piłkarz.

Pazdan
Piotrowski, Kokosiński, Rokicki, Herman
Zubrzycki, Majewski, Chifon, Kułkiewicz
Wiśniewski, Pulkowski

PODSUMOWANIE

Nikt w Chorzowie nie wyobraża sobie spadku 14-krotnego Mistrza Polski do III ligi... Jednym i konkretnym wariantem jest zwycięstwo w barażowym spotkaniu przeciwko Zniczowi. Także Znicz poważnie myśli o II lidze. Pruszkowianie są debiutantami w meczach barażowych o tak wysoką stawkę. Piłkarzom Ruchu Chorzów będzie brakować swych wiernych sympatyków, którzy nie zostaną wpuszczeni, za sprawą remontu sektora. Zarówno jedna, jak i druga drużyna zagra rozważny i ciekawy mecz. Na boisku grę kontrolować będzie Ruch, Znicz może sporadycznie atakować. Oczywiście faworytem są „niebiescy” którzy mają już za sobą takie spotkanie – rok temu zwyciężyli w barażach ze Stalą Rzeszów. Miejmy nadzieję, że spotkanie ułoży się po myśli Chorzowian i 22 czerwca odetchniemy z ulgą, co spowoduje utrzymanie się „niebieskich” na zapleczu ekstraklasy!

Zapowiedź

Drugi raz z rzędu zawodnicy chorzowskiego Ruchu przedłużają sobie rozgrywki i wywołują wśród swoich kibiców zbędną nerwowość. Choć wiosną włodarze klubu zapowiadali walkę o awans do ekstraklasy to ostatecznie „Niebiescy” zajęli czternastą lokatę i znowu zagrają w barażach o drugą ligę. Po ubiegłorocznych meczach ze Stalą Rzeszów przyszła pora na konfrontację z wicemistrzem grupy pierwszej trzeciej ligi – Zniczem Pruszków.

Dla większości kibiców w kraju Znicz jest klubem niemal anonimowym. Dlatego próżno doszukać się w nim gwiazd. – To bardzo młoda i niedoświadczona drużyna. Ale piłkarze z Mazowsza nie mają nic do stracenia, więc z pewnością postawią ciężkie warunki i będą chcieli nawiązać z nami równorzędną walkę – ocenia najbliższego rywala opiekun chorzowian, Dariusz Fornalak. Warto zaznaczyć, że zimą pruszkowianie skazywani byli na spadek do czwartej ligi, a tymczasem wiosną szli jak burza – ponieśli tylko dwie porażki i zremisowali trzy mecze. – Z tego też powodu czujemy respekt do rywala i do meczu podejdziemy jak najbardziej poważnie – dodaje szkoleniowiec.

Sobotniego spotkania – początek o godz. 14:00 – nie obejrzy na żywo zorganizowana grupa sympatyków Ruchu. Powodem jest remont trybuny stadionu przy ulicy Bohaterów Warszawy. Początkowo fani chcieli wynająć nawet specjalny pociąg do stolicy, ale ostatecznie do tego nie doszło po stanowczej decyzji działaczy Znicza o nie wpuszczaniu kibiców gości.

Do barażowego spotkania, zespół będzie się przygotowywać od piątku w jednym z podstołecznych ośrodków. Sztab szkoleniowy ma do dyspozycji niemal wszystkich zawodników, a przeciwko pruszkowianom wystąpi optymalna jedenastka. Na pewno nie znajdzie się w niej Piotr Mosór, Dariusz Mrózek i Artur Błażejewski, który przechodzi właśnie operację artroskopii kolana.

W ekipie „Niebieskich” nastroje są „średnie”. Wszyscy czekają na najbliższe, decydujące mecze, bo po nich okaże się jakie są losy klubu. Jak podaje prasa Mariusz Klimek rozmawia z potencjalnym udziałowcem, ale dalsze ustalenia uzależnione są od wyników w barażach. – Obiecuję, że zawodnicy włożą sto procent swoich umiejętności oraz zaangażowania w najbliższe spotkanie. Będziemy bardzo skoncentrowani i nie zlekceważymy rywala. Przecież to głównie my jesteśmy winni temu, że Ruch jest obecnie w takiej sytuacji, a nie innej. Zrobimy więc wszystko aby uratować drugą ligę dla Chorzowa – zapowiada z przekonaniem w głosie Dariusz Fornalak. Na koniec trener „Niebieskich” przyznał, że w Pruszkowie każdy inny wynik jak zwycięstwo jego drużyny będzie odebrany jako porażka.

Mimo wielu kłopotów, zdecydowanym faworytem potyczki jest chorzowski Ruch, za który przemawia przede wszystkim doświadczenie. Ale należy pamiętać, że piłka nożna jest sportem nieprzewidywalnym i w sobotę na kameralnym stadionie Znicza może się zdarzyć wszystko. A kibicom pozostaje nic innego jak tylko mocno trzymać kciuki za „Niebieskich”.

Poprzednie sezony
2004/05 / • 2005/06 / • 2006/07 / • 2007/08 /
 

Zmiany

• 10.11.06
Nowe Zdjęcie -
Kibicki

• 01.11.06
Nowa Sonda -
Sonda

• 31.10.06
Nowe zdjęcia -
Graffiti

• 21.10.06
Ruch - Stal -
Fotogaleria

Poprzedni mecz

Następny mecz

Tabela

Sonda

W którym meczu Ruch zapewni sobie utrzymanie ?
 
 
 
Wyniki

Artykuły

Fotoreportaże

 
 
 
Copyright © 2004-2008 RuchChorzow.com. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.