Ruch Chorzów - chorzowska piłka nożna

RuchChorzow.com - największy serwis piłkarski o Niebieskich

» Nowości

Podsumowanie sezonu 2004/05 w wykonaniu Ruchu Chorzów

Sezon 2004/2005 na boiskach drugiej ligi dobiegł końca. Był on jednym z najtrudniejszych dla Ruchu Chorzów, a na pewno – biorąc pod uwagę bogatą historię klubu – najgorszy w wykonaniu piłkarzy. Zwłaszcza, że przez końcowe dziesięć minut ostatniego meczu barażowego byli bardzo bliscy gry w trzeciej lidze. Dlatego przypominamy najważniejsze wydarzenia z ostatnich dwunastu miesięcy związanych z chorzowskim klubem.

Rok temu „Niebiescy” zajęli w tabeli jedenastą lokatę. Wówczas mówiło się o wielkich zmianach, które miały się później dokonać w Ruchu. A nastąpiły one głównie w przerwie letniej. Wpierw nowym sponsorem została firma Mariusza Klimka – odzieżowa marka Reporter. Dobrodziej fundował przede wszystkim sprzęt oraz odzież sportową, a także późniejsze obozy przygotowawcze na Węgrzech i w Turcji. Ku wielkiej uciesze kibiców z funkcji prezesa drużyny, po wielu latach piastowania stanowiska, zrezygnował Krystian Rogala. Po tej dymisji powołano w końcu Sportową Spółkę Akcyjną, chociaż jak się później okazało jej powstanie i dalszy rozwój było co najmniej dziwne (m.in. powstanie zupełnie nowej spółki w miejsce dotychczasowej). Latem zmiany personalne dotknęły także skład zespołu. Odeszli z Ruchu m.in. Cecot, Fornalik, Jarczyk, Malinowski oraz Szyndrowski. Sprowadzono natomiast Bizackiego, Jendryczkę, Molka, Mrózka, Pokładowskiego a także Toborka.

Wiele zamieszania wprowadziły też procedury związane z rozpoczęciem remontu stadionu oraz jego przebiegiem. Długo pamiętano decyzję o niedopuszczeniu do imprez masowych areny przy Cichej przez Wojewodę Śląskiego, Lechosława Jarzębskiego. W tym też czasie fani „Niebieskich” przekonali się o faktycznej sile swojego zespołu. Najpierw Ruch odpadł już w pierwszej rundzie z Pucharu Polski po porażce 1:4 z ekipą Drwęcy Nowe Miasto Lubawskie (obecnie beniaminek II ligi), a kilka dni później doznał klęski w Jaworznie – 0:6 ze Szczakowianką (obecnie drużyna... trzecioligowa). Tym sposobem już na początku sezonu było wiadome, że chorzowianie będą walczyć o utrzymanie na zapleczu ekstraklasy. Jedynie dwa ostatnie spotkanie na półmetku rozgrywek były świetne w wykonaniu piłkarzy – z Kujawiakiem (2:1) oraz obecnym pierwszoligowcem, Koroną Kielce (4:1).

Jesienią miały miejsce również mniej znaczące fakty. Sztab szkoleniowy przez kilka tygodni czekał na pojawienie się trzech Serbów, którzy mieli być „zbawieniem” Ruchu. Ostatecznie żadni gracze z Bałkanów nie trafili do Chorzowa. We wrześniu klub był zmuszony rozwiązać kontrakt z Michałem Zajdelem, który – według słów prezesa Mleczki – nieprofesjonalnie wypełniał swoje obowiązki. Jednak sukcesem władz była organizacja imprez mających promować klub („Rodzinnej Biesiady”, „Rodzinnego Pikniku Ruchu”, zabawy andrzejkowej) jak również montaż nowych krzesełek na stadionie.

Niemal cały rok prowadzone były rozmowy z potencjalnymi sponsorami strategicznymi. Należy tu wymienić austriacki Superfund oraz niemieckie wydawnictwo prasowe z Passau. Póki co jedynym dobrodziejem zostaje firma Reporter. I właśnie pod koniec listopada Mariusz Klimek rzucił hasło, które wlało w serca kibiców odrobinę radości . – Będziemy walczyć o Ekstraklasę i wierzę, iż ten cel można zrealizować – powiedział szef wiodącej firmy odzieżowej. Dwa miesiące później SSA przejęła piłkarską sekcję od Stowarzyszenia, częściowo zmniejszono długi i zaczęto wzmacniać skład. Na Cichej pojawili się Łukasz Adamski, Maciej Kaczorowski, Aleksandr Kutschma, Mariusz Unierzyski, Edi Stanford czy uczestnik mistrzostw świata w 2002 roku, Paweł Sibik. Taką ekipą, razem z wielkim tradycjami i pewnym zastrzykiem gotówki Ruch miał awansować do I ligi, przynajmniej z miejsca barażowego. Choć wyniki sparingów nie napawały optymizmem, to niemal wszyscy byli dobrej myśli.

Atmosferyczne kaprysy pogody spowodowały duże zmiany w terminarzu rozgrywek. Pierwszy mecz chorzowianie rozegrali z teoretycznie słabą Szczakowianką i – ku zdumieniu kibiców – tylko zremisowali 1:1. Następna konfrontacja z broniącym się przed spadkiem Radomiakiem zakończyła się porażką 0:2 i dała wszystkim do zrozumienia, że awans będzie trzeba odłożyć co najmniej do przyszłego roku. „Niebiescy” grali w fatalnym stylu, nowe nabytki okazały się kompletnymi niewypałami, zwłaszcza Sibik. Najmniej zastrzeżeń było do Kutschmy, który chociaż się starał i nadrabiał ambicją. Także pod znakiem zapytania stanęło dalsze prowadzenie zespołu pod wodzą Jerzego Wyrobka.

Drugiego dnia kwietnia świat obległa tragiczna wiadomość – zmarł Jan Paweł II, papież Kościoła Katolickiego, światowy autorytet, kibic sportowy darzący – oprócz ukochanej Cracovii – również sympatią chorzowski Ruch. W Jego intencji na Cichej odprawiono mszę świętą, która miała wyrazić szacunek dla osoby Karola Wojtyły oraz zjednoczyć zwaśnionych kibiców. To wydarzenie na długo utkwiło w pamięci uczestników mszy, których było niemal 40 tys.

20 kwietnia Ruch obchodził swoje 85-lecie. W ramach obchodu jubileuszu zorganizowano (1 czerwca) benefis Krzysztofa Warzychy, w którym zmierzyły się jedenastka „Niebieskich” z 1989 roku i ekipa Panathinaikosu Ateny z 1996 roku. „Gucio” najpierw został honorowym obywatelem miasta Chorzowa, a później zagrał w pokazowym meczu, grając w pierwszej połowie w barwach „Niebieskich”, a w drugiej w trykocie „Koniczynek”. Wspaniała atmosferę wytworzyło 10 tys. kibiców chcących obejrzeć po raz ostatni swojego ulubieńca. A jeżeli chodzi o fanów to pod koniec maja podpisali oni oficjalną zgodę z sympatykami hiszpańskiego Atletico Madryt.

Tymczasem „aktualni” piłkarze nadal grali beznadziejnie i doprowadzali do frustracji swoich kibiców. Na początku maja nowym trenerem został Dariusz Fornalak, ale rezultaty jego pracy nie spełniły pokładanych nadziei. „Niebiescy” wreszcie zanotowali pierwsze tej wiosny zwycięstwo (!), wygrywając minimalnie 1:0 z outsiderem ligi, RKS Radomsko. W grze widać było brak zaangażowania i niestety też umiejętności. Jakby tego było mało pojawiły się problemy z zespołem rezerw. Śląski ZPN wytknął klubowi, że grają tam nieuprawnieni zawodnicy i ukarał go trzema walkowerami. Przez niedopatrzenie działaczy, juniorzy zostali nie przekazani ze stowarzyszenia do spółki.

Chorzowianie znaleźli się w barażach, ale... o utrzymanie drugiej ligi. Jej rywalem został mało znany, lecz ambitny zespół Znicza Pruszków. Choć w pierwszym meczu na Mazowszu „Niebiescy” byli gorsi to wygrali 4:2. Do rewanżu podchodzili rozluźnieni i trzeba przyznać, że aż za bardzo. Pruszkowianie musieli strzelić trzy gole i nie stracić żadnego. Tymczasem na Cichej wygrali 2:0 i byli bliscy spowodowania sensacji. A kibice Ruchu od 80. minuty tego meczu przeżywali prawdziwy horror, gdyż jeszcze nigdy widmo trzeciej ligi nie było tak blisko. Zarząd – w ramach rekompensaty – wpuścił na to spotkanie kibiców za darmo, zaś ci obejrzeli nieporadnie grających ulubieńców. Wstyd i hańba – tak można określić rewanż ze Zniczem, ale te wyrazy są adekwatne do prawie całego sezonu w wykonaniu graczy z „eRką” na piersi.

Teraz w klubie ma dojść do prawdziwej rewolucji. Wszystko powinno się wyjaśnić w najbliższych dniach – czystka w składzie, prawdopodobna zmiana trenera, być może pozyskanie nowego sponsora i zakontraktowanie nowych piłkarzy, zwłaszcza związanych z Górnym Śląskiem. – Jeśli będą prawdziwe pieniądze, to Ruch nie będzie grał tylko o utrzymanie – powiedział po barażowym meczu kapitan Mariusz Śrutwa. Czy tak będzie na pewno? To przyjdzie nam zweryfikować dopiero za rok.

Dodał: Robc!o, dnia 26.06.2005, 11:44 :: komentarze []
 

Zmiany

• 10.11.06
Nowe Zdjęcie -
Kibicki

• 01.11.06
Nowa Sonda -
Sonda

• 31.10.06
Nowe zdjęcia -
Graffiti

• 21.10.06
Ruch - Stal -
Fotogaleria

Poprzedni mecz

Następny mecz

Tabela

Sonda

W którym meczu Ruch zapewni sobie utrzymanie ?
 
 
 
Wyniki

Artykuły

Fotoreportaże

 
 
 
Copyright © 2004-2007 RuchChorzow.com. Wszelkie Prawa Zastrzeżone. Sponsor serwisu - bet-at-home.com