» Nowości
Analiza gry rywala - Znicz Pruszków
W barażach o utrzymanie się na zapleczu ekstraklasy „niebiescy” mają wielką przewagę po pierwszym spotkaniu, bowiem w Pruszkowie wygrali 4:2. Nikt jednak nie chce zapeszyć i zawodnicy zapowiadają od samego początku walkę na pełnych obrotach! Także szkoleniowcy i grajkowie Znicza nie zamierzają łatwo odpuścić. Trener gości wierzy, że II liga jest jeszcze w zasięgu ręki swych podopiecznych, a rezultat tej konfrontacji nie wpłynie negatywnie na jego pobyt w klubie.
Pruszków przeciętnemu kibicowi kojarzy się z Polską Ligą Koszykówki, a nie piłką nożną, albowiem Znicz Pruszków to jedna z utytułowanych koszykarskich sław.
ZESPÓŁ
Pruszkowski Znicz powstał w 1923 roku, a więc jest młodszy od Ruchu Chorzów o 3 lata. Zainteresować może ciekawostka, że statut klubu zatwierdzono dopiero 5 lat później!
Obecnie na stadionie Znicza Pruszków remontowany jest sektor dla przyjezdnych, dlatego kibice ze Śląska w pierwszym spotkaniu nie zostali wpuszczeni w zorganizowanej grupie, mimo próśb i apelów, co wzbudziło kontrowersje wśród sympatyków „niebieskich”.
Ogółem mówiąc piłkarze Znicza Pruszków nie odnieśli dotychczas większych sukcesów.
Klub nie jest zanadto popularny, jako sekcja piłki nożnej jest to „numer 2”, kryje się w cieniu koszykarskiej sekcji niedawno świętującej awans do I ligi.
Prezesem zespołu jest Sylwiusz Mucha – Orliński.
Ciekawostką jest fakt, iż obecnym trenerem Pruszkowian jest Krzysztof Chrobak – niedawny szkoleniowiec Warszawskiej Poloni, a więc człowiek, który ma pierwszoligowe doświadczenie w swym fachu.
Głównie Pruszków kojarzy się w Polsce z czymś całkiem innym niż sport...
DRUŻYNA
Drużyna Znicza jest zorganizowaną „paczką”, która potrafi zaskakiwać rywali, a także sympatyków. Świadczy to o tym, że zima w Pruszkowie nie była zmarnowana. Po rundzie jesiennej zespół uplasował się na 8 miejscu w tabeli III ligi grupy I. Na wiosnę jednak wzięto się poważnie na gonienie czołówki, co zaowocowało meczami barażowymi.
W kadrze Pruszkowian występuje wielu młodych zawodników, związku z tym na boisku może brakować typowego piłkarskiego doświadczenia. Jednym z wyróżniających się zawodników pruszkowskich jest pomocnik Radosław Majewski (reprezentant Polski juniorów, rocznik 1986).
Między słupkami bramki Znicza stoi Paweł Pazdan. To dzięki jego niekonwencjonalnym paradom oraz świetną, równą formą Znicz Pruszków grał w sobotę, i będzie miał szansę na rewanż w środę z chorzowskim Ruchem.
Także Ferdinand Chi-fon i Łukasz Pulkowski są znanymi postaciami w polskiej piłce. Ten pierwszy miał występy w I ligowych klubach min. GKS Katowice i Pogoń Szczecin.
KIBICE
Sympatycy „trójkolorowych” (żółto – czerwono – niebiescy) są lokalnym Fan Klubem Legii Warszawa. Podczas meczy o ligowe punkty potrafią zorganizować tzw. „młyn” liczący nie więcej niż 20 głów. Gdy jednak dochodzi do poważniejszych i bardziej emocjonujących konfrontacji miejscowi zaskakują i zbierają się w większej liczbie w „młynie”. Nie darzą się jednak sympatią z kibicami Jagiellonii Białystok.
TAKTYKA
Podopieczni trenera Chrobaka grają formacją 4-4-2. Trzon zespołu będzie na pewno stanowić Ferdinand Chi-fon – jeden z doświadczonych zawodników Znicza oraz Łukasz Pulkowski – również zaskakujący i mający występy w wyższej lidze piłkarz. Obaj zdobyli bramki w pierwszym, przegranym spotkaniu z chorzowianami.
Pazdan
Piotrowski, Kokosiński, Rokicki, Herman
Zubrzycki, Majewski, Chifon, Kułkiewicz
Wiśniewski, Pulkowski
PODSUMOWANIE
Nikt w Chorzowie nie wyobraża sobie spadku 14-krotnego Mistrza Polski do III ligi... Jednym i konkretnym wariantem jest zwycięstwo w barażowym spotkaniu przeciwko Zniczowi, co w około 70% udało się już zrealizować. Także Znicz poważnie myśli o II lidze, lecz wynik 4:2 na własnym boisku nie wróży najlepiej dla tego klubu. Piłka nożna jest jednak nieprzewidywalna i wszystko może się stać, o czym przekonali się już niejednokrotnie fani futbolu. Pruszkowianie są debiutantami w meczach barażowych o tak wysoką stawkę. Zarówno jedna, jak i druga drużyna zagra rozważny i ciekawy mecz, z tym że „niebiescy” mogą zagrać na luzie, spokojnie kontrolując przebieg gry. W tym pojedynku Znicz będzie chciał się zrewanżować za zeszłotygodniową porażkę i można spodziewać się groźniejszych ataków z ich strony. Oczywiście faworytem są „niebiescy”, o czym nie trzeba przekonywać nikogo. Miejmy nadzieję, że Ruch zagra dobre spotkanie i nie skoncentruje się tylko na utrzymaniu remisu, ale także zaatakuje i zobaczymy ciekawe bramki w wykonaniu naszych ulubieńców! Kibice będą mogli to spotkanie obejrzeć darmowo, za sprawą decyzji zarządu Ruchu Chorzów.




