» Nowości
Czekają na "Znicz" i... kibiców
W środę o godz. 20.00 rozegrane zostanie rewanżowe barażowe spotkanie Ruchu ze Zniczem o prawo gry w II lidze. Po wygranej w Pruszkowie 4:2 zdecydowanym faworytem meczu na Cichej są chorzowianie.
– Nie ma co ukrywać, że po zwycięstwie nad Zniczem w pierwszym meczu trochę nam ulżyło. Nie znaczy to jednak wcale, że jesteśmy już pewni pozostania w II lidze i lekceważymy trzecioligowców. Za nami przecież dopiero połowa barażowego pojedynku, trzeba więc zrobić wszystko, żeby również u siebie pokonać pruszkowian. Te dwa zwycięstwa na zakończenie sezonu jesteśmy winni naszym kibicom, bo ich oczekiwania były dużo wyższe niż osiągane przez nas rezultaty – powiedział Krzysztof Bizacki.
Sympatyków „niebieskich” w środowy wieczór nie powinno zabraknąć na trybunach, bowiem decyzją zarządu Ruch Chorzów SSA kibice zostaną wpuszczeni na ten mecz za darmo. – Spodziewamy się kompletu widzów i liczymy na ich gorący doping w kończącym sezon spotkaniu ze Zniczem – stwierdził kierownik drużyny Ruchu Mirosław Mosór.
Kolano Bizackiego
Chorzowianie wczoraj trenowali przed południem. Na dzisiaj mają zaplanowaną najpierw analizę taktyczną sobotniego meczu w Pruszkowie, a wieczorem ostatni w tym sezonie trening. W środowej potyczce nie zagrają kontuzjowani Artur Błażejewski i Piotr Mosór. Pod znakiem zapytania stoi także występ Krzysztofa Bizackiego.
– W Pruszkowie zostałem ukarany żółtą kartką, ale ona nie eliminuje mnie z gry. Gorzej przedstawia się sprawa z moim kolanem. W meczu ze Zniczem oberwałem z boku w nogę i nie wiem czy do środy zdążę się wykurować – powiedział popularny „Bizak”.
Gazeta Wyborcza
Dodał: Red, dnia 21.06.2005, 11:51 :: komentarze []



