Ruch Chorzów - chorzowska piłka nożna

Typuj w Bwin na Ruch Chorzow! Zakłady bukmacherskie na www.bwin.com

» Nowości

Ruch Chorzów - Arka Gdynia 0:2 (0:1)

Kolejna kompromitacja tak można podsumować wczorajsze spotkanie Ruchu z Arką Gdynia. Ruch przegrywa kolejny mecz i sukcesywnie przybliża się do III ligi. Kibice w całej Polsce oglądają, co robi 14-krotny mistrz Polski i nie mogą się nadziwić jak można tak upaść. Postawa „Niebieskich” piłkarzy w tym meczu jest po prostu nie do opisania. Tak nawet nie grają amatorzy na podwórkowych boiskach. Jeśli zagramy w barażach tak jak wczoraj z Arka to spadek mamy pewny w 100%.

Choć nie wiadomo czy w ogóle dojdzie do spotkania barażowego, bo może zdarzyć się nawet tak, że nie będzie zawodników do gry! - Problem polega na tym, że jeżeli się kilka osób wypisuje przed meczem to widać, kto wychodzi na boisko a kto nie. Wszystko ma swoje granice, cierpliwość też niestety. Ja współczuję trenerowi, bo nie wiem czy on będzie miał jedenastu zawodników do gry, bo jeżeli dwóch się wypisuje w dniu meczu. To może się okazać przed barażem, że wypisze się kolejnych dwóch i zagramy w dziewięciu. – Komentuje po meczu Mariusz Śrutwa. - Jeśli teraz będziemy próbować te problemy omawiać i rozpatrywać czy ktoś się wypisał czy nie to boję się, że w meczach barażowych będziemy musieli szukać zawodników do grania nie chciałbym, żeby tak było. Ja zrobię wszystko żebyśmy wystąpili w jedenastu – opisuje problemy Ruchu trener Fornalak.

Wydaje się, że sytuacja staje się z dnia na dzień coraz gorsza i przybywa problemów. Chcielibyśmy jeszcze napisać, kogo zabrakło w protokole meczowym:
- Maciej Kaczorowski, Artur Błażejewski, Łukasz Adamski. Reszta nieobecnych pauzowała za kartki lub miała kontuzje.

Na trybunach zasiadło około tysiąca sympatyków Ruchu. „Niebiescy” rozpoczęli ten mecz patrząc przez pryzmat całego spotkania w fantastycznym tempie. Oceniając jednak obiektywnie pierwsze 10 minut było w miarę dobre, a reszta spotkania wyglądała jakby piłkarze Ruchu pierwszy raz w życiu grali w piłkę nożną.

W drugiej minucie dobra akcja Ruchu przed polem karnym Krzysztof Bizacki zagrał do Unierzyskiego, a ten z klepki odegrał do wbiegającego w pole karne „Bizaka”, szkoda jednak, bo napastnik Ruchu strzelił obok słupka bramki. Po dwóch minutach kolejną okazję miał Bizacki jednak po przejęciu w polu karnym bezpańskiej piłki strzelił w boczną siatkę. Ostatnia akcja Ruchu godna odnotowania to strzał z lewej strony końca pola karnego Smarzyńskiego z 58 minuty jednak Chamera po raz kolejny nie dał się zaskoczyć.

Już w pierwszej swojej akcji gdynianie objęli prowadzenie, piłkę w polu karnym otrzymał Pudysiak i w asyście Molka i Bartosa bez problemu pokonał Nowaka kierując futbolówkę w prawy róg bramki golkipera Ruchu. - Ta bramka ustawiła nam grę, bo później mogliśmy grać z kontry i nieźle nam to wychodziło – ocenia Mirosław Dragan.

Druga bramka padła w 74 minucie gry, gdy z rzutu karnego Nowaka pokonał kapitan Arki – Krzysztof Piskuła. Sędzia tego spotkania podyktował „jedenastkę” po problematycznej nakładce Musiała. - Euforia, szampan lejący się i bałem się, że tutaj w golach chłopcy psychicznie nie wytrzymają, ale myślę, że stanęli na wysokości zadania. – dodaje trener gości.

W 78 minucie Unierzyskiego zmienił „Edi” Stanford, wydawało się, że tak jak w poprzednich meczach przejdzie obok meczu, ale o dziwo pokazał w końcówce próbkę swoich umiejętności. Anglik zagrał kilka świetnych długich podań. Po meczu można było ocenić, że była to najjaśniejsza postać w szeregach Ruchu w tym meczu. Wydaje się, że gdyby Edi zagrał od początku gra wyglądałaby dużo lepiej.

- Trzeba grać do końca. To jest wstyd, wielki wstyd. Należy tylko i wyłącznie przeprosić za taką postawę.- powiedział po meczu Dawid Bartos. Trudno nie przyznać mu racji, dla tego piłkarza też nie był to najlepszy mecz. Teraz należy czekać tylko, co przyniosą ostatnie kolejki w II i III lidze i na kogo Ruch trafi w barażach o II ligę.

Ruch Chorzów - Arka Gdynia 0:2 (0:1)
0:1 - 15' Pudysiak
0:2 - 75' Piskuła (karny)

Ruch: Nowak - Unierzyski (78' Stanford), Bartos, Pokładowski - Molek (45' Musiał), Wawrzyńczok (69' Janoszka), Kuczma, Smarzyński - Bizacki, Śrutwa, Ćwielong.

Arka: Chamera - Wojnecki, Kowalski, Patalan (84' Kołodziejski), Griszczenko (79' Jelonkowski), Piskuła, Jawny, Pilch (86' Ulanowski), Majda, Bartoszewicz, Pudysiak.

Żołte kartki: Smarzyński (Ruch)

Sędzia: Mariusz Górski (Łódź)

Widzów: 1000

Wypowiedzi pomeczowe:

Dawid Bartos: - Trzeba grać do końca. To jest wstyd, wielki wstyd. Należy tylko i wyłącznie przeprosić za taką postawę.

Mariusz Śrutwa: - Myślę, że zaczęliśmy nienajgorzej, prowadziliśmy grę. Straciliśmy kolejną bzdurną bramkę. Ja już nie wiem jak mam to nazwać, nie można tak bramek tracić. Później było coraz gorzej i widzieliśmy jaki był efekt. Problem polega na tym, że jeżeli się kilka osób wypisuje przed meczem to widać kto wychodzi na boisko a kto nie. Wszystko ma swoje granice, cierpliwośc też, niestety. Ja współczuję trenerowi, bo nie wiem czy on będzie miał jedenastu zawodników do gry, bo jeżeli dwóch się wypisuje w dniu meczu. To może się okazać przed barażem, że wypisze się kolejnych dwóch i zagramy w dziewięciu, nie wiem może tak ma być. Jestem zdenerwowany tym co się dzieje, bo tak być nie może, że gramy tak jak gramy. Niech inni oceniają ilu zależy a ilu nie, nie ja jestem od tego.

Dodał: Red, dnia 08.06.2005, 21:07 :: komentarze []
 

Zmiany

• 10.11.06
Nowe Zdjęcie -
Kibicki

• 01.11.06
Nowa Sonda -
Sonda

• 31.10.06
Nowe zdjęcia -
Graffiti

• 21.10.06
Ruch - Stal -
Fotogaleria

Poprzedni mecz

Następny mecz

Tabela

Sonda

W którym meczu Ruch zapewni sobie utrzymanie ?
 
 
 
Wyniki

Artykuły

Fotoreportaże

 
 
 
Copyright © 2004-2007 RuchChorzow.com. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.