» Nowości
Zapowiedź meczu Ruch Chorzów - Arka Gdynia (godz. 17:30)
Coraz bardziej komplikuje się sytuacja w tabeli chorzowskiemu Ruchowi. „Niebiescy” nie tylko muszą w swoich dwóch ostatnich meczach zgromadzić komplet punktów, ale również liczyć na potknięcia rywali walczących o ucieczkę przed barażami. Pierwsze zadanie nie należy do najprostszych, bowiem już w środę przy Cichej, chorzowianie podejmować będą Arkę Gdynia – zespół, który właśnie powrócił do piłkarskiej elity.
Gdyby nie ostatnia porażka Ruchu z Kujawiakiem (1:4) to teraz piłkarze z Górnego Śląska mogliby spać spokojniej i nie musieliby nerwowo śledzić wydarzeń na innych boiskach. Tymczasem ostatnie, bezpieczne miejsce zajmuje Górnik Polkowice z przewagą punktu nad Chorzowianami. Niepokojący jest fakt, że „górnikom” łatwo będzie o zwycięstwo – w ostatnich meczach podejmują oni Radomsko i Szczakowiankę. Nie należy zapominać o grupie pościgowej, którą tworzą: Piast, wspomniany zespół z Jaworzna oraz Radomiak. Jednak matematycznie „Niebiescy” wciąż mają szanse na ucieczkę przed barażami i pewne już jest, że nie spadną do III ligi bezpośrednio.
We Włocławku znów zabrakło piłkarzom Ruchu umiejętności gry do końca. Choć prowadzili 1:0, to popełniając głupie błędy pozwolili sobie strzelić cztery gole. – Po stracie drugiej bramki z moich graczy zeszło powietrze. Ponadto znów o porażce zadecydowały indywidualne błędy – powiedział po meczu z Kujawiakiem trener Fornalak. Kolejne spotkanie przegrywamy na własne życzenie, przechodząc obok meczu. – We Włocławku niektórzy nie włożyli w spotkanie maksimum wysiłku i znów mnie zawiedli. Mam nadzieję, że chłopcy wiedzą o jaką stawkę walczą i zagrają następnym razem z większą determinacją – wyjaśnia szkoleniowiec.
Arka Gdynia, swoim ostatnim występem zapewniła sobie upragniony awans do Ekstraklasy. Klub z Pomorza czekał na to wydarzenie aż 23 lata. – Szczerze gratuluję sukcesu, w końcu kiedyś występowałem w tej drużynie i pozostał jakiś sentyment. Na pewno zasłużyli na ten awans – komentuje wydarzenia Fornalak. – Ale to nie oznacza, że „żółto-niebiescy” dostaną za darmo trzy punkty. Będziemy walczyć i damy z siebie wszystko! – dodaje trener. Także gdynianie nie sprzedadzą tanio skóry. – Mamy awans do I ligi, jesteśmy strasznie szczęśliwi, ale nadal gramy o jak najlepsze miejsce i postaramy się wygrać w Chorzowie – zapowiada prezes Arki, Jacek Milewski.
W obozie Ruchu panuje pełna mobilizacja i skupienie przed środową potyczką. Trener Fornalak zapowiada ofensywną grę, ale prawdopodobnie nie pomoże mu w niej mocno poobijany Piotr Ćwielong. Chorzowski coach nie skorzysta z usług pauzujących za kartki Pokładowskiego i Sibika, a także uskarżającego się na kontuzję Błażejewskiego.
„Niebiescy”, jeśli chcą oddalić się od trzecioligowych baraży, muszą mecz z Arką potraktować niezwykle poważnie i postarać się o zwycięstwo. To już naprawdę ostatni dzwonek dla piłkarzy z Chorzowa. Mimo trudnej sytuacji z pewnością liczą oni na wsparcie zawsze wiernych kibiców. Dlatego gorąco apelujemy do sympatyków o głośny doping i przybycie na Cichą w środę o godz. 17:30.




