» Nowości
Ruch Chorzów przed wielkimi zmianami.
Ruch Chorzów jest na zakręcie, ale jeżeli zespół utrzyma się w drugiej lidze, przyszłość nie musi być jednak wcale taka zła. Działacze interesują się m.in.: Piotrem Lechem, Wojciechem Grzybem, Janem Wosiem, Jackiem Wiśniewskim i Witoldem Wawrzyczkiem.
Działacze powoli przymierzają się do zmian w kadrze drużyny, które nastąpią w przerwie letniej. Pisaliśmy już, że zespół prawdopodobnie opuszczą wszyscy zawodnicy, którzy dołączyli do zespołu zimą, z Chorzowem żegna się też Piotr Mosór.
Działacze zaprzeczają, że Ruch opuści bramkarz Sebastian Nowak, ale podobnie mówili zimą, a mimo to zawodnik pojechał na testy do Norwegii.
Kto na ich miejsce? Jeżeli Nowak odejdzie, być może zastąpi go Piotr Lech, jedyny, który jeszcze pamięta mistrzostwo Polski z 1989 roku. Jak co pół roku wraca temat pozyskania Wojciecha Grzyba. 31-letni obrońca Odry Wodzisław, wychowanek klubu z Chorzowa, nigdy nie krył się z sympatiami dla Ruchu - zdarzało się, że przychodził na mecze z szalikiem. Zawodnik uzależnia swój powrót na Cichą od budżetu i ambicji klubu.
Działacze "niebieskich" chętnie widzieliby też w składzie Ruchu Jana Wosia, kolejnego zawodnika z Wodzisławia. Dla Wosia byłby to powrót na Cichą po dwóch latach przerwy, które spędził w Groclinie Grodzisk Wielkopolski i Odrze.
Na liście życzeń Ruchu są też Jacek Wiśniewski i Witold Wawrzyczek - boczni obrońcy, którzy stracili ostatni rok, siedząc na ławce rezerwowych Cracovii (obaj mają ważne kontrakty). Do podpisania umów jednak bardzo daleka droga.
32-letnim Wawrzyczkiem, który grał już w Chorzowie w latach 1993-97, interesuje się też Podbeskidzie Bielsko-Biała, sam zawodnik szuka też klubu w drugiej lidze niemieckiej.
Dojdzie Tomasz Twardawa, który zbiera bardzo dobre recenzje w IV-ligowym Grunwaldzie Ruda Śląska. Kartą zawodnika dysponuje co prawda Zagłębie Sosnowiec, ale Janusz Oster, menedżer piłkarza, podkreśla, że z podpisaniem umowy nie powinno być problemów.
Na kolejne zmiany zanosi się też wśród działaczy. Pracę stracił dyrektor Stanisław Gawenda, którego obowiązki prawdopodobnie podzielą między siebie dyrektor Kazimierz Ziętek, menedżer Jerzy Wyrobek oraz chyba najbardziej zapracowany człowiek w klubie - kierownik i drugi trener Mirosław Mosór.
Z nieoficjalnych informacji, jakie napływają z Cichej, wynika, że taki układ może być przejściowy. Wkrótce zostanie zwołane walne zebrane akcjonariuszy, które powinno dokonać zmian w zarządzie SSA, który na razie tworzą Henryk Śliwiński i Marek Nowak (złożył rezygnację). - Skład zostanie uzupełniony lub całkowicie zmieniony - mówi prezes Śliwiński, co oznaczałoby, że i on pożegna się z klubem. - Statut przewiduje, że zarząd może być nawet siedmioosobowy. Wolne miejsca czekają na przedstawicieli sponsorów, którzy reprezentowaliby i zabezpieczali w klubie ich interesy - tłumaczy.
Plany są wielkie, wszystko jednak póki co w nogach piłkarzy - jeżeli Ruch nie utrzyma się w drugiej lidze - przynajmniej o wymienionych wzmocnieniach można zapomnieć.
Gazeta Wyborcza
Dodał: Red, dnia 03.06.2005, 13:48 :: komentarze []



